Rio wraca do gry. Padła rekordowa stawka za legendarny lokal

Siedmiu chętnych, zacięta licytacja i stawka, która przeszła do historii. Kultowy bar Rio przy św. Jana ma nowego najemcę.

W piątek rano w siedzibie Zarządu Budynków Komunalnych rozstrzygnęła się aukcja, która od tygodni elektryzowała środowisko kulturalne Kraków. Chodziło o najem lokalu przy ul. św. Jana 2, znanego od dekad jako bar kawowy Rio. Ostatecznie zwycięska oferta opiewała na 350 zł netto za metr kwadratowy.

Zacięta walka o ducha starego Krakowa

Do licytacji zgłosiło się dziewięć podmiotów, z czego dwa odpadły z powodów formalnych. Siedmiu oferentów rywalizowało o lokal o powierzchni 50,36 mkw., a aukcja – choć formalnie dotyczyła czynszu – miała znacznie głębszy wymiar. Miasto zdecydowało się bowiem na aukcję celową, potwierdzając, że w tym miejscu nadal ma funkcjonować kawiarnia z elementami galerii sztuki.

Stawka wywoławcza wynosiła 125 zł za mkw., jednak kolejne postąpienia szybko podniosły poprzeczkę. Jak relacjonował ZBK, po każdej nowej ofercie „sala wstrzymywała oddech”, bo gra toczyła się o kontynuację legendy.

Aukcję wygrała spółka Cabaret, znana z działalności gastronomicznej w Piwnica pod Baranami. Firma zadeklarowała prowadzenie kawiarni z możliwością serwowania alkoholu – po uzyskaniu wymaganych zgód, oraz zachowanie dotychczasowego charakteru miejsca.

Nowy najemca ma sześć dni na dostarczenie dokumentów potrzebnych do podpisania umowy. Do 26 lutego powinien więc dopełnić formalności i odebrać klucze. Termin ponownego otwarcia Rio pozostaje w gestii spółki.

Bar kawowy Rio działa przy św. Jana nieprzerwanie od 1959 roku. Bywały tu takie postaci jak Tadeusz Kantor czy Piotr Skrzynecki, a wnętrze zaprojektował Leopold Pędziałek, artysta związany także z Jamą Michalika. Charakterystyczny szyld i oryginalne wyposażenie mają pozostać nienaruszone, podobnie jak tradycja prezentowania i sprzedaży prac krakowskich twórców.

Jesienią ubiegłego roku dotychczasowy najemca zakończył działalność, ale dzięki decyzji Witolda Nakielnego lokal zachowa nazwę i znak towarowy. Prawa do nich zostały przekazane miastu za symboliczną złotówkę.