„Robi się z radnych k...”. Radna ma ataki paniki, zgłosiła sprawę na policję
Pod koniec sesji
„Radna Alicja Szczepańska pije sama – noc czy dzień, bez znaczenia. Nawet na sesji rady miasta wchodzi w swój balet i ma gdzieś, co mówią. Ku przestrodze, żebyście wiedzieli, jak zgubne może być picie" – takie słowa znalazły się w opisie nagrania, które trafiło do sieci 22 kwietnia wieczorem.
Była środa, w gmachu magistratu przy Pl. Wszystkich Świętych kończyła się sesja Rady Miasta Krakowa. Film uderzający w Alicję Szczepańską, opublikowany na Facebooku, szybko rozchodził się wśród pozostałych radnych. Rolkę, której była bohaterką, pokazał jej klubowy kolega z Koalicji Obywatelskiej.
Wzburzona Szczepańska wbiegła na mównicę. – Robi się z radnych k... – rzuciła.
Nie może sobie poradzić
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” gorzko stwierdza, że zrobiono z niej „alkoholiczkę i ladacznicę”.
W czasie konferencji prasowej z udziałem innych kobiet piastujących stanowiska w samorządzie podkreśliła, że zgłosiła sprawę na policję.
– Co jest kluczowe, aby znaleźć winnego oraz dochodzić później swoich praw. I mówię o tym głośno, o swojej krzywdzie, bo jestem w tym przypadku ofiarą. Każda z nas mogła nią być! – alarmował Szczepańska.
Więcej niż hejt
Małgorzata Potocka, przewodnicząca klubu Nowej Lewicy w radzie miasta podkreślała, że kolportowane tego typu treści to nie krytyka, ani nawet hejt.
– To przemoc, która ma konsekwencje prawne. Na seksualizację wizerunku wrażliwe są szczególnie kobiety, które nadal w społeczeństwie postrzega się bardziej przez pryzmat wyglądu niż kompetencji – mówiła oburzona.