Rok 2026 należy do niej. Muzeum Narodowe w Krakowie pokazuje intymny świat
Intymność formy i doświadczenia
W stulecie urodzin Aliny Szapocznikow rok 2026 ogłoszono jej rokiem. Z tej okazji Muzeum Narodowe w Krakowie przygotowało wystawę „Szapocznikow. Osobista”, którą można oglądać w Gmachu Głównym do 23 sierpnia. Na ekspozycji znalazło się ponad 30 prac, w tym uznawany za jedno z najważniejszych dzieł artystki „Zielnik”.
To pierwsza prezentacja pełnej kolekcji rzeźbiarki ze zbiorów krakowskiego muzeum. Wystawa została włączona w Galerię Sztuki Polskiej XX i XXI wieku, dzięki czemu prace Szapocznikow pokazano w szerokim kontekście epoki.
Kuratorka ekspozycji Agata Małodobry zaznacza, że wystawa nie ma charakteru encyklopedycznego. Jej celem jest raczej stworzenie przestrzeni do osobistego spotkania z dziełem.
– Dzięki temu, że pokazujemy te prace razem, można zobaczyć, jak zmieniał się język artystyczny rzeźbiarki. Wystawa zachęca do tego, by oglądać je z bliska, wręcz intymnie – mówi kuratorka.
Szapocznikow, jedna z najważniejszych postaci polskiej rzeźby powojennej, eksperymentowała z formą i materiałem – od kamienia po tworzywa syntetyczne. W swojej twórczości konsekwentnie skupiała się na człowieku i cielesności, które z czasem nabierały coraz bardziej osobistego wymiaru.
Kuratorka podkreśla, że artystka potrafiła w każdym materiale oddać prawdę o człowieczeństwie, a jej podejście do przedstawiania ciała wykraczało poza tradycyjne kanony.
Najważniejszy „Zielnik”
Kluczem do wystawy jest doświadczenie cielesności i pamięci. Szczególne miejsce zajmuje cykl „Zielnik”, powstały w obliczu choroby artystki. To właśnie w nim – jak zauważa Małodobry – ujawnia się kruchość ludzkiego życia, które Szapocznikow próbowała symbolicznie zatrzymać.
Ekspozycja obejmuje także rzeźby przedstawiające syna artystki oraz uratowany gliniany model jednej z prac. Całość – mimo że niedostępna dotykowo – została zaprojektowana tak, by wywoływać wrażenie fizycznej bliskości z dziełem.