Rok więzienia za fałszywy alarm bombowy

Mężczyzna, który w październiku poinformował służby o podłożeniu bomby na dworcu autobusowym, spędzi rok w więzieniu. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia, a oskarżony dobrowolnie poddał się karze.

O nieistniejącym ładunku wybuchowym mężczyzna poinformował 13 października tego roku. Bomba miała być podłożona na terenie Małopolskiego Dworca Autobusowego i miała wybuchnąć za trzy dni.

Za wszczęcie fałszywego alarmu grozi maksymalnie do ośmiu lat pozbawienia wolności. Mężczyzna spędzi jednak w więzieniu jeden rok, bo psychiatrzy stwierdzili, że zarzucanego czynu dopuścił się mając ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem.

– W toku postępowania przygotowawczego Rafał S. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu występku i złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy oraz wymierzenie uzgodnionej kary – informuje Bogusława Marcinkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Rafał S. był już karany przez sąd, odbywał karę więzienia.