Rollercoaster w debiucie Moskala. Wskazał, co może nie odpowiadać piłkarzom

Aż sześć goli padło w meczu Wieczystej ze Śląskiem Wrocław (3:3). Krakowianie, po raz pierwszy prowadzeni przez Kazimierza Moskala, zaczęli od strzelenia dwóch goli, by następnie stracić trzy.

Niedosyt Wieczystej i Śląska

Na stadionie w Sosnowcu beniaminek szybko wypracował solidną przewagę. Zaczął Maciej Gajos (12. minuta), a podwyższył z karnego Lisandro Semedo (17.).

Jeszcze przed przerwą spadkowicz z ekstraklasy zdołał wyrównać za sprawą Piotra Samca-Talara (31.) i Luki Marjanaca (45.), a na początku drugiej połowy prowadzenie dał mu Antoni Klimek (48.). Ostatnie słowo należało jednak do krakowian, Semedo wykorzystał drugą jedenastkę (63.).

– Oba zespoły do końca grały o wygraną. Żałujemy, że przy prowadzeniu 2:0 nie potrafiliśmy kontrolować spotkania. Oddaliśmy inicjatywę Śląskowi, który po drugim golu był od nas zdecydowanie lepszy i groźniejszy – mówił Kazimierz Moskal.

– Fatalnie weszliśmy w drugą połowę, ale po trzecim golu gra ponownie się odwróciła i to my przejęliśmy inicjatywę. Udało się wyrównać i w końcówce oba zespoły dążyły do strzelenia czwartej bramki – dodał trener krakowian.

Mecz Wieczysta Kraków - Wisła Kraków
Mecz Wieczysta Kraków - Wisła Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Moskal ocenia piłkarzy

W przerwie zimowej Moskal będzie musiał poświęcić sporo pracy, by poprawić grę defensywną. Żółto-Czarni strzelają sporo goli, ale w wielu meczach nie zdobywali punktów przez duże pomyłki pod własną bramką, a mają przecież bardzo doświadczonych zawodników.

Przed spotkaniem z wrocławianami przeprowadził z zespołem tylko kilka zajęć.

Muszę ocenić zawodników, dopasować ich. Może nie każdemu odpowiada pozycja, do której był przypisany w czasie treningu, ale mieliśmy tylko trzy treningi na przygotowanie się do tego, jak chcemy grać. Liczy się dobro drużyny
Kazimierz Moskal, trener Wieczystej Kraków

Po debiucie podkreślał, że był to fajny mecz do oglądania dla bezstronnych kibiców. Dla fanów Żółto-Czarnych i Wojskowych skończył się jednak niedosytem. Gospodarze prowadzili 2:0, a tylko zremisowali, a goście wyszli z 0:2 na 3:2 i także zdobyli punkt, który ich nie zadowolił.

Mecz Wieczysta Kraków - Wisła Kraków
Mecz Wieczysta Kraków - Wisła Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Wieczysta w pigułce

– Śląsk wyglądał bardzo dobrze, zaskoczył mnie na plus. Jak mówi klasyk, 2:0 to niebezpieczny wynik. Gdy prowadzisz dwoma golami, gdzieś podświadomie oddajesz przeciwnikowi trochę kontroli. Rywale się rozpędzili, nie mieli nic do stracenia poza kolejnymi bramkami – Moskal ocenił pierwszą połowę.

Chciałby, by zespół lepiej zarządzał prowadzeniem. Ze strony jednego z dziennikarzy pojawiła się sugestia, że niedzielny występ drużyny to była Wieczysta w pigułce z ostatnich miesięcy na zapleczu ekstraklasy.

Na wszystko potrzeba czasu. Jeśli to była Wieczysta w pigułce z tego sezonu, to trzeba zrobić wszystko, by ta dobra część została na dłużej
Kazimierz Moskal, trener Wieczystej Kraków

Trudne pierwsze kroki

Kazimierz Moskal jako trener Wisły Kraków
Kazimierz Moskal jako trener Wisły Kraków

Moskal od siedmiu lat nie może wygrać w ligowym debiucie. Po raz ostatni jego drużyna zdobyła komplet punktów na początku sezonu 2018/2019. Był to ŁKS Łódź, który 1:0 pokonał Chrobrego Głogów.

Kolejne prace zaczynał od remisu Zagłębia Sosnowiec z Radomiakiem Radom (0:0), porażki ŁKS-u (gry prowadził go po raz drugi) z GKS-em Katowice (0:2) i bezbramkowego spotkania Wisły Kraków, jego ostatniej drużyny, z Polonią Warszawa. Biała Gwiazda miała słaby początek poprzedniego sezonu, dzieląc pierwszoligowe zmagania z europejskimi pucharami, które otrzymała w nagrodę za zdobycie Pucharu Polski.