Rowerzysto, możesz zapłacić nawet 5 tys. złotych

Za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu nie stracimy już co prawda prawa jazdy, ale nawet jedno piwo może przysporzyć cyklistom dużo problemów i ogromne straty finansowe, sięgające nawet do 5 tysięcy złotych.

Krakowscy policjanci kontrolują trzeźwość rowerzystów coraz częściej i coraz uważniej. Mimo że za jazdę pod wpływem alkoholu sąd nie zabierze już prawa jazdy, to konsekwencje nawet niewielkiej ilości wypitego alkoholu są ogromne. Dotychczas rowerzystów karało się w ten sam sposób, co pijanych kierowców, a zawartość powyżej 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu była przestępstwem, za które groziła rowerzyście kara grzywny, utrata prawa jazdy lub nawet więzienie.

Najczęściej interweniuje sąd

W listopadzie ubiegłego roku przepisy nieco się zmieniły, a jazda pod wpływem alkoholu jest już tylko wykroczeniem. Za obecność alkoholu w wydychanym powietrzu do 0,5 promila, czyli za tzw. stan po użyciu, policjant może ukarać rowerzystę mandatem od 20 do 500 złotych; powyżej 0,5 promila, za stan nietrzeźwości, dolna granica wzrasta do 50 złotych. Policja ma jednak jeszcze jedną opcję, która wydaje się być najbardziej krzywdząca dla rowerzysty – może skierować sprawę do sądu i często z tego korzysta.

Zdaniem krakowskiej policji, ukaranie rowerzysty mandatem w kwocie do 500 złotych jest nieadekwatne do powagi sytuacji i popełnionego wykroczenia. W związku z tym małopolscy policjanci coraz chętniej kierują sprawy nietrzeźwych cyklistów do sądu. Ten z kolei w obydwu przypadkach wymierza o wiele bardziej surową karę, grożącą 14- lub 30-dniowym aresztem, grzywną nawet do 5 tysięcy złotych lub zakazem jazdy na rowerze. – Policjanci po kontroli i stwierdzeniu nietrzeźwości przekazują delikwenta wraz z pojazdem osobie wskazanej – informuje w rozmowie z LoveKraków.pl Michał Kondzior z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Jak podkreśla, jeżeli żadna osoba nie odbierze rowerzysty, który jest pod wpływem alkoholu, może on trafić nawet do izby wytrzeźwień. – Z tej interwencji policjanci sporządzają protokół i notatkę, którą przekazują do komisariatu. Kiedy rowerzysta wytrzeźwieje, jest wzywany na przesłuchanie, a wtedy komisariat kieruje wniosek do sądu o ukaranie – wyjaśnia przebieg procedury.

221 rowerzystów

W 2013 roku, kiedy jazda na rowerze w stanie nietrzeźwości była przestępstwem, zatrzymano 280 rowerzystów, w stanie po użyciu ukarano natomiast 210 cyklistów. – W roku bieżącym jazda po użyciu, jak i w stanie nietrzeźwości jest już wykroczeniem. W Krakowie od początku roku do 25 lipca było takich przypadków 221 – przedstawia statystyki Michał Kondzior. Na tę chwilę policjanci zatrzymali 134 osoby mające w wydychanym powietrzu powyżej 0,5 promila i 87 do 0,5 promila.

Policjanci przestrzegają przed jazdą na rowerze po użyciu jakiejkolwiek ilości alkoholu. – Jest to zabronione i przecież chodzi tu o bezpieczeństwo zarówno prowadzących pojazd, jak i innych uczestników ruchu – zaznacza Kondzior.