Rozbudowa Alej Trzech Wieszczów. Szukają kompromisowego rozwiązania

Urzędnicy zarządu dróg wspólnie z deweloperem będą analizować trzy rozwiązania dotyczące Alej Trzech Wieszczów.

Ponad 2,2 tys. internautów podpisało się pod petycją do prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz przewodniczącego rady Jakuba Koska. Chcą oni, aby urzędnicy porzucili plany na budowę 150-metrowego lewoskrętu z al. Słowackiego w ulicę Mazowiecką. Sprawą z poniedziałek przez ponad 1,5 godziny zajmowali się radni z komisji infrastruktury.

Przychodzi deweloper do ZDMK

Sprawa przebudowy skrzyżowania ciągnie się od blisko sześciu lat. W 2018 roku przedstawiciele Zarządu Dróg Miasta Krakowa chcieli, aby inwestycja znalazła się w miejskim budżecie. Tłumaczyli, że to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc w Krakowie. Tylko w ostatnich trzech latach doszło tam do 60 kolizji, sześć osób zostało lekko rannych, a siedem – ciężko.

Kolejną próbę do przebudowy skrzyżowania urzędnicy podjęli w 2022 roku. Wtedy w zarządzie dróg zjawił się deweloper, który 250 metrów dalej od skrzyżowania chciałby wybudować m.in. ponad 150 mieszkań. Urzędnicy doszli do wniosku, że inwestor z własnych środków miałby przygotować plan, a później przebudować skrzyżowanie Alej Trzech Wieszczów. Na takie rozwiązanie pozwala art. 16 ustawy o drogach publicznych.

W zeszłym roku powstała analiza ruchu, która została zaakceptowana przez miejskiego inżyniera ruchu. Wynika z niej, że lewoskręt jest potrzebny i to jeden ze sposobów na poprawę bezpieczeństwa drogowego w tym rejonie.

– Po czasie deweloper przystał na ten pomysł. Nie podpisaliśmy umowy i nie wydaliśmy dokumentów pozwalających na ubieganie się o pozwolenie na budowę. Musimy jeszcze przeanalizować ten temat i ewentualnie zmienić zakres inwestycji drogowej – wyjaśnia Przemysław Czech, pełniący obowiązki dyrektora ds. inwestycji w ZDMK.

Obawiają się o zieleń

Budowa lewoskrętu na al. Słowackiego rozpoczęłaby się kilka metrów za skrzyżowaniem z ulicą Łobzowską. Wiązałoby się to z usunięciem krzewów oraz dwóch drzew, w tym m. in. topoli. Drugie drzewo miałoby zostać przesadzone.

Ingerencji w zieleń najbardziej obawia się część mieszkańców Krowodrzy. Mówi o tym przewodniczący dzielnicy i jednocześnie radny miejski Maciej Żmuda. Przypomina, że pomysł negatywnie zaopiniowali wcześniej radni Krowodrzy. – Odebrałem kilkadziesiąt telefonów od zaniepokojonych mieszkańców. Spory sprzeciw budzi wycinka drzew. Większość mieszkańców nie dostrzega możliwości korzystania z tego rozwiązania, a koszty społeczne są duże – podkreśla.

– Planowaną wycinką drzew bardzo zaniepokojeni są mieszkańcy. Ale przejmują się także inwestycją deweloperską, która ma powstać przy ulicy Mazowieckiej 25. Ile jeszcze betonu wciśnie się w ten rejon?! – mówi radna PiS Małgorzata Kot. – Na potrzeby dewelopera dewastuje się zieleń, aby upchnąć jak największą ilość PUM-u [powierzchnia użytkowa mieszkalna – przyp.red.]. Nie bierze się pod uwagę jakości życia mieszkańców, tylko przejmuje się interesem dewelopera – grzmi Marcin Grega, wiceprzewodniczący Krowodrzy.

Jeden szuka rozwiązania

W całej sprawie kompromis próbuje znaleźć przewodniczący rady Jakub Kosek (Koalicja Obywatelska). W poniedziałek spotkał się z przedstawicielami mieszkańców, dzielnicy oraz urzędu. Ustalili, że przeanalizowane zostaną trzy rozwiązania. Pierwszy ma polegać na zawężeniu pasów ruchu na alejach z 3 do 2,75 metra, co mogłoby przyczynić się do braku wycinki drzew. Drugi wariant dotyczy budowy zawrotki na Alejach pomiędzy skrzyżowaniami ul. Krowoderskiej i Śląskiej, a trzeci też zawrotki, ale za skrzyżowaniem z ul. Prądnicką. Te dwie ostatnie propozycje wiązałyby się z usunięciem lewoskrętu w ul. Mazowiecką.

– Z tymi propozycjami wystąpimy do inwestora, aby ponownie przeanalizować sprawę – deklaruje dyrektor z zarządu dróg. Wcześniej ma się jednak odbyć wizja w terenie z udziałem przedstawicieli mieszkańców.

Nie tylko skrzyżowanie

Radni z komisji infrastruktury zwracają jednak uwagę, że na sprawę organizacji ruchu trzeba popatrzeć szerzej a nie tylko przez pryzmat lewoskrętu. Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy chciał wiedzieć, czy urzędnicy mają jakieś pomysły na przebudowę skrzyżowania w okolicach Nowego Kleparza i ulicy Wrocławskiej. Przypomniał, że lata temu władze Krakowa chciały tam stworzyć dwupoziomowy węzeł.

Dyrektor z ZDMK mówi, że na takie rozwiązania nie ma pieniędzy. Również nowe władze miasta pod koniec maja w odpowiedzi na interpelację radnego Macieja Michałowskiego stwierdziły, że przebudowa skrzyżowania al. Słowackiego z ulicami Prądnicką i Długą powinna być powiązana z realizacją tras Pychowickiej i Zwierzynieckiej. Daty rozpoczęcia dokończenia III obwodnicy nie są znane.