Rozmowa na dzień dobry: Dobrze, że sprawa Teatru Bagatela ujrzała światło dzienne
Natalia Grygny, LoveKraków.pl: Rok w krakowskiej kulturze zaczął się od zatrzymania dyrektora Teatru Bagatela. W kontekście całej sytuacji zaczęto mówić o tzw. procedurach antymobbingowych w instytucjach kultury podległych miastu.
Małgorzata Jantos, radna miasta Krakowa, przewodnicząca komisji kultury i ochrony zabytków: Dobrze, że takie sprawy nareszcie ujrzały światło dzienne. Wszystkie instytucje kultury w mieście mają opracowane procedury antymobbingowe. W kontekście tych procedur chciałabym wspomnieć, jak to wszystko wygląda na zachodzie Europy. Sprawy dotyczące wzajemnych relacji – czy to studentów i wykładowców, dyrektorów i podwładnych – są od lat opracowywane. Byłam świadkiem, że egzaminy odbywają się przy otwartych drzwiach. Propozycje, sugestie i szantaż seksualny mogą przecież wyjść od obu stron. Do Polski ta „fala” przyszła później, dlatego wszelkie procedury powinny być dopracowywane. Przykład jest, dlatego warto z niego korzystać.
Czym pani zdaniem będzie żył Kraków, jeśli chodzi o wydarzenia kulturalne 2020 roku?
Na pewno będą to festiwale. Nieraz zastanawiam się, czy jest sens, aby tak gigantyczne wydarzenia funkcjonowały wciąż w takiej formie. Myślę, że w związku z tym nie trzeba nam nowych wydarzeń kulturalnych, ale dbałość o najwyższą jakość tych, które są. Nie ma potrzeby mnożyć bytów. Jeśli jakość będzie na tak wysokim poziomie, to obraz Krakowa jako miasta kultury zostanie podtrzymany. Poza tym chciałabym, abyśmy w bieżącym roku zobaczyli potencjał kultury nieinstytucjonalnej, a więc na przykład niepublicznych teatrów, które coraz więcej znaczą i coraz bardziej są widoczne w Krakowie i w Polsce.
Jedną z ważniejszych inicjatyw minionego roku jest zakup „Kossakówki” na potrzeby muzeum MOCAK. Teraz czas na dalsze działania.
Tak, oczywiście. Przez długi czas zabiegałam o to, aby miasto zakupiło ten obiekt z rąk właściciela. Kraków jest miastem kultury, ale postrzegamy go także przez pryzmat nie radzenia sobie ze stadionem Wisły Kraków. Długi klubu są znaczne i wielu włodarzy miasta zastanawia się nad ich umorzeniem. A więc zakup dworku "Kossakówka" zdaje się być niewielkim wkładem pieniędzy podatników do zasobów kulturalnych. Mogliśmy zakupić niewielki domek mający ponad 300 mkw. kojarzący się wielu Polakom z rodziną Kossaków, znanych z dzieł malarskich czy literatury. Myślę, że uratowanie willi zostanie dobrze ocenione przez krakowian. Osobiście cieszę się, że wszystko tak się zakończyło.
Podczas wtorkowego posiedzenia komisji kultura rozmawialiście państwo na temat organizacji Eurowizji Junior w Krakowie. Kraków potrzebuje takiego wydarzenia?
I tutaj powtórzę co mówiłam podczas komisji kultury: nie mnóżmy bytów ponad potrzebę. Jeden z radnych słusznie zauważył, że gdy oglądał Eurowizję Junior w telewizji, nie zwracał uwagi na miejsce, w którym odbywała się ta impreza, ale na wydarzenie. Wydaje mi się, że Eurowizja Junior nie jest nam niezbędna. Znacznie lepsze wydaje mi się finansowe wsparcie tych wydarzeń, które już się dzieją.