Rozmowa na dzień dobry. Kraków Zieloną stolicą Europy?

Kraków znalazł się na liście osiemnastu europejskich miast, które ubiegają się o tytuł „Zielonej stolicy Europy 2022”. Skład ścisłego finału poznamy w kwietniu przyszłego roku. Jak szanse Krakowa ocenia dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej, Piotr Kempf?

LoveKraków.pl: Zaczynamy od gratulacji, aby płynnie przejść do wyjaśnienia, czym jest konkurs na Zieloną stolicę Europy?

Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej: Zielona stolica Europy to niezwykle prestiżowy konkurs organizowany od 2008 roku przez Unię Europejską. Jego celem jest przede wszystkim promocja proekologicznych rozwiązań. Dotychczas żaden kraj z Europy Środkowo-Wschodniej nie zdobył tego miana, ale w ostatnich latach sytuacja zaczęła się zmieniać i starania miast z tego rejonu Europy i większa świadomość ekologiczna zostają doceniane przez Unię.

Jak wygląda proces zgłoszeniowy do takiego konkursu?

Przygotowaliśmy aplikację składającą się z dwunastu rozdziałów, w których uwzględnionych jest kilkanaście elementów wpływających na jakość naszego życia. Są to między innymi rozdziały dotyczące zieleni, planowania przestrzennego, komunikacji miejskiej, gospodarki śmieciowej czy wodnej. Obserwując to, co działo i dzieje się w Krakowie, stwierdziliśmy, że warto spróbować, dodatkowo udział w konkursie jest bezpłatny. Rozdzieliliśmy pośród siebie zadania, czyli na przykład MPO odpowiedzialne było za rozdział poświęcony gospodarce śmieciowej, my za fragment dotyczący zieleni, w efekcie powstał wstęp i dwanaście rozdziałów naszej aplikacji. Dokument pokazuje to, jak Kraków wyglądał na przestrzeni minionych dziesięciu lat, jak wygląda obecnie i jak będzie wyglądał, jeśli wdrożymy przedstawione przez nas rozwiązania.

Skoro mamy konkurs, to musi być i nagroda.

Nagrodą jest kilkaset tysięcy euro plus promocja zastosowanych i przedstawionych rozwiązań. Formą nagrody jest także audyt przygotowany przez ekspertów Unii Europejskiej. W kwietniu przyszłego roku otrzymamy dokument zwrotny z wytycznymi, co robimy dobrze, a w jakich aspektach życia i działania należy się poprawić. Podkreślam, to nie jest nagroda, która spowoduje, że Kraków spocznie na laurach. To jest pokazanie Krakowa, na jakim jesteśmy etapie, czego dokonaliśmy i w którą stronę podążamy. Główne hasło naszej aplikacji sprowadza się do tytułu „Kraków w ciągłym rozwoju”.

Czy po złożeniu aplikacji i zakwalifikowaniu się do grona osiemnastu wybranych miast, mogą państwo jeszcze coś zrobić w aspektach promocyjnych, aby szanse Krakowa na pojawienie się w finałowym składzie wzrosły?

Nasza rola do momentu etapu oceny formalnej dobiegła końca. Grono niezależnych ekspertów Unii Europejskiej sprawdzi, porówna i oceni przygotowane aplikacje, aby w kwietniu przyszłego roku przedstawić wyniki. Wówczas ta promocja będzie z pewnością niezwykle istotna, dotyczy to nie tylko promocji wewnątrz zainteresowanego miasta, ale także wewnątrz kraju.

Jaki zestaw widziałby pan w finale konkursu?

Zdecydowanie Tallin. Piękne, nadmorskie miasto, które wspaniale radzi sobie ze współczesnymi wyzwaniami. Zatem obok Krakowa w finale widziałbym Tallin i hiszpańską Murcię. Wtedy mielibyśmy pełen przekrój. Od zlokalizowanego na północy Tallina, przez Kraków walczący o czyste powietrze, aż po położoną na południu Murcię.