Rozmowa na dzień dobry: Technikum daje zawód, liceum - nie
LoveKraków.pl: Młodzież chętnie wybiera dziś możliwość kształcenia w technikum?
Marek Kolarski, dyrektor Zespołu Szkół Energetycznych w Krakowie: Decyzja o wyborze kształcenia jest podzielona na połowę między szkołami technicznymi a liceami ogólnokształcącymi. Dyrektorzy techników i Wydział Edukacji Urzędu Miasta Krakowa wkładają dużo wysiłku w promocję zawodów i przekonywanie absolwentów szkół podstawowych oraz ich rodziców do wyboru tej ścieżki kształcenia
Jaką przewagę ma technikum nad liceum?
Odpowiedź na to pytanie jest oczywista i banalna, ale pozwolę sobie na przykład, który opowiedziała mi mama jednego z moich uczniów. Kilkunastoosobowa grupa chłopaków trenowała w jednym z krakowskich klubów. Po zakończeniu gimnazjum prawie wszyscy wybrali liceum. Dziś bardzo żałują tej decyzji. Nie dostali się na AWF, nie kontynuują kariery za granicą i mają problem, gdyż brak im umiejętności zawodowych, które pozwoliłyby im podjąć satysfakcjonującą pracę. Mój uczeń potrafił pogodzić trening z nauką i teraz przebiera w rozlicznych ofertach pracy.
Współczesny rynek pracy wymusza zmiany w modelu kształcenia?
Dziesięć lat temu był inny rynek pracodawcy i pracownika. To my, dyrektorzy, zabiegaliśmy o miejsca do organizacji praktyk zawodowych, o zainteresowanie właścicieli firm wysokimi umiejętnościami naszych absolwentów. Dziś nastąpiła zmiana. Pracodawcy zabiegają o uczniów, podpisują ze szkołami umowy o współpracy, stworzone zostały możliwości darowizn na rzecz szkół zawodowych.
W szkołach krakowskich ukształtowała się pewna stała grupa zawodów, która jest popularna na rynku pracy. Ostatnio doszło do pewnej ewolucji, z którą ja nie do końca się zgadzam, mianowicie pewne zawody zostały nazwijmy to podzielone: mamy informatyka i programistę, ekonomistę i technika rachunkowości, mechanika samochodowego i motocyklowego. Ta zmiana powoduje kłopot z wyborem zawodu podczas rekrutacji, ale też komplikuje organizację pracy szkół. Moim zdaniem to pracodawca powinien zająć się specjalizacją pracownika dla swoich potrzeb.
Pracodawcy wiedzą do jakich szkół udać się po absolwenta?
Tak oczywiście. Dodatkowo najlepszym nośnikiem wiedzy o jakości kształcenia w danej szkole są jej absolwenci pracujący w danej firmie. To oni najczęściej kontaktują się z dyrektorami w celu pozyskania ucznia na praktyki, staże, a w konsekwencji do pracy.
Jaki zawód jest w tej chwili najbardziej deficytowy?
W szkole, którą mam zaszczyt kierować, wszystkie zawody cieszą dużym wzięciem, ale szczególnie poszukiwany jest technik elektryk. To wysokiej klasy specjalista posiadający dodatkowe umiejętności z zakresu elektroniki i informatyki. Elektryk to współtwórca tzw. inteligentnych domów z wyposażonych w internet, kamery, urządzenia elektroniczne, a także odnawialne źródła energii. Technik elektryk to także specjalista w dużych firmach, z którymi Zespół Szkół Energetycznych na co dzień blisko współpracuje, a mam tu na myśli np. PGE Energia Ciepła – krakowską elektrociepłownię.
Czy absolwent, który opuszcza mury pana szkoły szybko znajdzie pracę?
Nawet dwa razy większa liczba absolwentów Zespołu Szkół Energetycznych bez problemu znalazłaby pracę zaraz po zakończeniu nauki. Duża ich część kontynuuje kształcenie na wyższych uczelniach. Jako ciekawostkę powiem, że moi uczniowie zachęcani byli do pracy w Biurze Ochrony Rządu (obecnie SOP), w krakowskich teatrach, ale również w międzynarodowych korporacjach.
Jest grupa, która po założeniu własnych firm znakomicie radzi sobie na krakowskim i nie tylko podwórku. Utrzymują oni kontakt ze szkołą podkreślając za każdym razem słuszność wyboru zawodu.