Rozmowa na dzień dobry. Tramwajem na mistrzostwa Europy

Polacy poznali rywali w fazie grupowej mistrzostw Europy w ampfutbolu. O losowaniu i imprezie pod Wawelem rozmawiamy z Markiem Dragoszem, trenerem naszej kadry.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Zagramy z Ukrainą, Hiszpanią i Szkocją. Uniknęliśmy „grupy śmierci”?

Marek Dragosz: Na tym poziomie mówienie tak o którejkolwiek grupie jest zbyt wczesne. Rozważania o drabince czy prorokowanie zostawiam innym, ja skupiam się na meczach. Mamy o naszych rywalach dość sporą wiedzę. Po ceremonii losowania wiem, że robimy coś wielkiego.

Myśli pan, że na mecz otwarcia z Ukrainą uda się zepałnić stadion Cracovii?

Jestem przekonany, że mistrzostwa będą przebiegać w cudownej atmosferze. Wiem to po przyjęciu przez krakowską publiczność na stadionie Prądniczanki. Wierzę, że obiekt Cracovii będzie wypełniony. Jestem mieszkańcem Krakowa, nie mam prawa jazdy, więc na mecz przyjadę tramwajem.

Poznaliście rywali w pierwszej fazie. Będzie to miało jakiś spływ na przygotowania?

W poniedziałek po południu powinno być jasne, z kim zmierzymy się w jednym ze sparingów, który chcemy zorganizować w Krakowie. Przygotowania do mistrzostw zaczęły się kilka miesięcy temu. W sierpniu nakreśliliśmy plan, który konsekwentnie realizujemy. Co miesiąc będziemy się spotykać w Warszawie i innych miejscach na konsultacjach, do tego zawodnicy pracują w domach i klubach. Czekają nas także dwa tygodniowe zgrupowania.

Rozegracie też dwa turnieje.

Pierwszy w kwietniu, z mocnymi rywalami, we Francji. Zmierzymy się z gospodarzami, Anglią i Niderlandami. W czerwcu tradycyjnie zagramy w Warszawie w Amp Futbol Cup.

Kiedy będzie pan wybierał ostateczną kadrę?

Obecnie przygotowuje się 21 zawodników. Pod koniec sierpnia będę musiał okroić skład.. Już teraz wiem, że będę to robił z bólem serca.