Rozpylił gaz w tramwaju, bo nie miał biletu
Straż miejska musiała interweniować, gdy dyspozytor otrzymał zgłoszenie o agresywnym gapowiczu w komunikacji miejskiej. Sprawdzanie biletów tak rozjuszyło pasażera, że zaatakował kontrolerów gazem.
Kilkanaście minut przed południem 18-letni mężczyzna jechał "czwórką". Do tramwaju wsiedli trzej kontrolerzy biletów. Niestety, okazało się, że nastolatek nie zapłacił za przejazd i grozi mu mandat. Młody gapowicz w obawie przed karą postanowił użyć gazu, który szybko rozniósł się w całym wagonie.
– Wezwani funkcjonariusze straży miejskiej ujęli agresywnego nastolatka na przystanku Basztowa LOT – opowiada Marek Anioł, rzecznik prasowy straży miejskiej. 18-latka skuto kajdankami i przekazano policji. Okazało się, że zaledwie dwa tygodnie wcześniej dopuścił się podobnego wybryku. – Do poszkodowanych wezwano dwie karetki pogotowia, które udzieliły im pomocy – dodaje Anioł.