Ruczaj bez tramwajów. „Do dziś nie wiemy, co było przyczyną awarii”

– Była awaria, której przyczyny nie mogliśmy znaleźć. Do dzisiaj nie wiemy, co to było – stwierdził podczas środowej sesji rady miasta wiceprezydent Stanisław Kracik. Chodziło o brak napięcia w sieci trakcyjnej.

Początkiem listopada wystąpił gigantyczny problem, związany z brakiem napięcia w sieci trakcyjnej na Czerwonych Makach. 

Od rana do tamtejszej pętli nie dojeżdżały tramwaje, trzeba było wprowadzić komunikację zastępczą w postaci autobusów.

W trakcie środowej sesji Rady Miasta Krakowa wiceprezydent Stanisław Kracik przekonywał, że do dziś nie wiadomo, co było przyczyną braku napięcia.

– Była awaria, której przyczyny nie mogliśmy przez dwa dni znaleźć. Do dzisiaj nie wiemy, co to było. Dołożenie jednego kabla uziemiającego poprawiło sytuację. Cieszymy się, że to działa – stwierdził zastępca Aleksandra Miszalskiego.

Trudna sytuacja dla pasażerów

– Zdajemy sobie sprawę, że jest to trudna sytuacja dla pasażerów. Staramy się systematycznie zwiększać liczbę autobusów zastępczych, które kursują za tramwaje z Czerwonych Maków na dwóch trasach – do pętli Łagiewniki oraz przez ul. Kapelanka do ronda Grunwaldzkiego, a następnie do ronda Matecznego – informowało krakowskie MPK w dniu awarii.