Rywal z dołu tabeli za mocny dla Garbarni Kraków
Garbarnia Kraków po raz dziesiąty przegrała w lidze. Tym razem na wyjeździe uległa Stomilowi Olsztyn po golu w końcówce spotkania. Od 67. minuty krakowianie grali jednak w osłabieniu, ponieważ czerwoną kartkę obejrzał Arkadiusz Garzeł.
Sytuacja Garbarni Kraków i Stomilu Olsztyn w tabeli była podobna. Oba zespoły znajdowały się w strefie spadkowej i dotychczas zanotowały aż dziewięć porażek. Olsztynianie wyraźnie mieli złą passę, ponieważ od pięciu spotkań nie potrafili zgarnąć kompletu punktów, natomiast Brązowym ta sztuka udała się zaledwie cztery dni wcześniej, kiedy w Katowicach pokonali tamtejszy GKS.
Powtórki z Katowic w Olsztynie jednak nie było. Gospodarze od początku spotkania atakowali, a Garbarnia musiała się bronić. Udało jej się przetrwać strzały Dominika Kuna, który minimalnie przestrzelił oraz dwie próby Marcina Stromeckiego. Dobrą interwencją przy jego drugim strzale popisał się Marcin Cabaj. – Nienajlepiej weszliśmy w mecz i przeciwnik to wykorzystał. Tylko dobra postawa bramkarza pozwoliła nam tak długo utrzymać wynik 0:0 – powiedział po spotkaniu trener Garbarni Bogusław Pietrzak. – W drugiej połowie gra była nieco bardziej wyrównana, przynajmniej na początku. Przebieg wydarzeń sprawił jednak, że cały nasz plan się runął. Był to najmniejszy wymiar kary jaki mogliśmy dostać – dodał.
W 67. minucie Rafał Śledź wychodził na sytuację sam na sam z bramkarzem, ale na faul taktyczny zdecydował się Arkadiusz Garzeł. Sędzia nie miał wątpliwości i wyrzucił zawodnika Garbarni z boiska. Niespełna kwadrans później Mateusz Mętlicki zdobył gola na miarę trzech punktów. Prowadzenie gospodarzy mógł jeszcze podwyższyć Miłosz Trojak, jednak po raz kolejny świetnie między słupkami zachował się bramkarz Brązowych. Jego interwencje znalazły uznanie w oczach trenera Stomilu. – Gdyby nie dobra postawa bramkarza, nasze zwycięstwo mogłoby być wyższe. Staraliśmy się grać skrzydłami i to przyniosło efekt, bo po takiej akcji Mateusz Mętlicki zdobył gola. Cieszymy się z trzech punktów, lecz zdajemy sobie sprawę, że przed nami jeszcze długa droga – ocenił Piotr Zajączkowski.
Stomil Olsztyn – Garbarnia Kraków 1:0 (0:0)
Bramka: Mętlicki (82.)
Stomil: Skiba – Bucholc, Sołowiej, Wełnicki, Kuban – Kun, Trojak, Stromecki (58. Lech), Głowacki (78. Głowacki), Tanczyk – Śledź (76. Mętlicki).
Garbarnia: Cabaj – Kobusiński, Czekaj (15. Wrześniewski), Garzeł, Nieśmiałowski – Wójcik (59. Gawle), Kostrubała, Pietras, Nowak, Wróbel (80. Węsierski) – Ogar.
Żółte kartki: Trojak, Kuban, Piotr Głowacki – Nowak, Ogar.