Rząd otrzymał żółtą kartkę

Wbrew wcześniejszym obawom agencja ratingowa Moody’s nie obniżyła wiarygodności kredytowej Polski. Ze stabilnej na negatywną zmieniła się za to perspektywa, z czego wynika, że jeżeli nasz kraj nie dostosuje się do uwag agencji, czeka nas obniżenie wiarygodności.

Główne zastrzeżenia Moody’s to wzrost deficytu sektora finansów publicznych i pogorszenie się klimatu inwestycyjnego w naszym kraju. To zdaniem agencji może stać się faktem, jeśli rząd zrealizuje swoje obietnice wyborcze.

– Można powiedzieć, że rząd dostał od Moody’s żółtą kartę. Będzie musiał zachować pewną ostrożność w realizacji swojego programu, żeby nie otrzymać czerwonej kartki – ocenia w rozmowie z „RP” Jarosław Janecki, główny ekonomista banku Societe Generale w Polsce.

Kilka problemów

Moody’s kolejną ocenę wiarygodności może dokonać we wrześniu. Analitycy już teraz oszacowali, że w tym roku rząd utrzyma deficyt sektora publicznego na dopuszczalnym przez Unię Europejską poziomie, jednak w kolejnych latach może być to trudne. Chodzi przede wszystkim o kosztowny program 500+, obniżenie wieku emerytalnego i zwiększenie kwoty wolnej od podatku.

– Moody’s wyraźnie stwierdziła, że realizacja tzw. twardych zobowiązań wyborczych, czyli przede wszystkim obniżenia emerytalnego, zmusi ją do obniżenia ratingu – powiedział „Rzeczpospolitej”  Wiktor Wojciechowski, główny Ekonomista Plus Banku.

Spór o Trybunał nie pomaga

Analitycy Moody’s dali do zrozumienia, że do obniżki ratingu przez Polskę może skłonić ich przedłużający się spór związany z Trybunałem Konstytucyjnym. Ich zdaniem może to odstraszyć potencjalnych inwestorów i zdestabilizować sektor bankowy w Polsce. Konflikt wewnątrzkrajowy będzie brany pod uwagę jednak tylko wtedy, gdy doprowadzi do istotnego odpływu kapitału z Polski.