Są dla Wisły jak kamień w bucie. Czas z tym skończyć
Kto królem strzelców I ligi?
Napastnik Czarnych Koszul Łukasz Zjawiński ruszył w pościg za asem Białej Gwiazdy Angelem Rodado, który w tym sezonie opuści niemal 25 proc. spotkań.
Hiszpan nie gra od ponad miesiąca. Od dawna skarżył się na problemy z barkiem, ale nie decydował się na operację. W końcu przyszedł moment, że musiał powierzyć swoje zdrowie lekarzom.
Bez jego pomocy Wisła spokojnie potwierdziła awans, a napastnik zmniejszył ryzyko, że wypadnie z tego powodu na dłużej, gdy klub będzie go potrzebował w ekstraklasie. Hiszpan strzelił 21 goli w 26 meczach. Choć nie wystąpi w ośmiu i tak ma szansę na zdobycie trzeciej korony króla strzelców I ligi z rzędu.
Hat-trick Angela Rodado?
W 2024 roku Rodado zakończył zmagania z 21 trafieniami, o sześć dystansując Karola Czubaka i Łukasza Sekulskiego. W poprzednim sezonie podzielił się wygraną ze Zjawińskim. Uzbierali po 23 bramki. Tamte indywidualne sukcesy Rodado nie smakowały tak wyśmienicie, jak mogły, bo nie osiągał głównego celu z drużyną i tkwili na zapleczu ekstraklasy.
Teraz osiągnięcie Hiszpana może być wisienką na torcie. Wisła ma już zapewniony awans i wygranie ligi.
Zatrzymać Zjawińskiego i nie stracić gola
Dziś walczący o udział w barażach Warszawianie podejmą Wisłę, która ma w swoich szeregach lidera klasyfikacji strzelców. Krakowianie zrobią wszystko, by napastnik nie zbliżył się do Rodado.
– To jest jeden z celów na to spotkanie, żeby maksymalnie utrudnić możliwości zdobywania bramek Zjawińskiemu, a oczywiście mamy założenie, żeby zagrać „na zero”” – mówi trener Wisły Mariusz Jop.
W tym roku piłkarze lidera tylko raz nie stracili bramki, w ostatnim meczu z Chrobrym Głogów. – Chcielibyśmy to zrealizować również w piątek i siłą rzeczy pomóc w ten sposób też Angelowi, żeby był najlepszym strzelcem ligi.
Zdobyli stadion przy Reymonta
Zjawiński sporo strzela (trzy ostatnie mecze z golem) jednak Wiśle nie robił dotąd wielkiej krzywdy. Co innego drużyna napastnika, bo Polonia wybitnie nie leży Białej Gwieździe.
Podopieczni Jopa przegrali z nimi trzy ostatnie mecze, a nie wygrali w czterech (w tym jeden w Pucharze Polski). Poloniści jako jedyni w tym sezonie pokonali Wisłę na jej stadionie. W zespole lidera jest więc duża chęć rewanżu. Powinno być łatwiej, bo nie ciąży już na nim presja.