Są pierwsze decyzje w sprawie protestów. Dwa wniesione po terminie
Protesty referendalne w sądzie
Każdy uprawniony do udziału w referendum mieszkaniec miał prawo złożyć do sądu protest wyborczy w ciągu siedmiu dni od momentu podania wyniku do publicznej wiadomości.
We wtorek 9 czerwca krakowski sąd przekazał naszej Redakcji, że ostatecznie wpłynęły cztery takie protesty.
– Trzy zostały wniesione przez osoby fizyczne, a czwarty przez prezesa jednej z fundacji – poinformował sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie.
– Spośród protestów wniesionych przez osoby fizyczne, dwa są wniesione indywidualnie, a jeden przez grupę piętnastu osób – dodał.
Więcej pisaliśmy w materiale „Protesty referendalne w sądzie. Znamy termin rozprawy”.
Zaważył termin
Jeszcze tego samego dnia, we wtorek, sąd przekazał nam, że dwa protesty nie będą dalej procedowane.
– Jeden wniesiony był przez grupę 15 osób, a drugi przez prezesa fundacji – wskazał rzecznik.
– W obydwu przypadkach przyczyną takiego rozstrzygnięcia było wniesienie protestów po terminie – dodał.
Orzeczenia nie są prawomocne.
Politycy łamali prawo?
W sprawie protestu, który przygotował m.in. Edward Nowak – mieszkaniec Krakowa, opozycjonista z czasów PRL-u – termin rozprawy został wyznaczony na 17 czerwca.
Zdaniem Nowaka podczas minionej ciszy referendalnej łamane było prawo.
Wskazywał, że dopuszczali się tego m.in. politycy, którzy byli zainteresowani zmianą władzy w Krakowie.