Sacrum Profanum przekracza kolejne muzyczne granice [VIDEO]

We wtorkowy wieczór rozpoczyna się kolejna edycja festiwalu Sacrum Profanum. Sześć dni, dwadzieścia koncertów, różne lokalizacje. Jednak jak zapowiadają organizatorzy, nie będzie lekko, łatwo i przyjemnie.

Tym razem od 26 września do 1 października wszyscy chętni będą mogli wejść do strefy dyskomfortu. Taka idea przyświeca kolejnej edycji festiwalu Sacrum Profanum, który na stałe wpisał się w pejzaż jesiennych wydarzeń kulturalnych. Jednak nie będzie muzyki lekkiej i przyjemnej,  bo – jak zapowiadają organizatorzy – czeka nas mocna alternatywa.

– Otworzyliśmy się na zupełnie inną publiczność i muzyka, którą prezentujemy, jest piękna i trudna, łagodna i brutalna, cicha i głośna. Wchodząc na koncert można poczuć, że znaleźliśmy się w strefie dyskomfortu i będziemy się zastanawiać, co będziemy czuli przy odbiorze tej muzyki  – mówi LoveKraków.pl Izabela Helbin, dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.

A okazji do takich rozważań będzie naprawdę sporo, ponieważ przez sześć dni odbędzie się aż 20 koncertów. Jednak nasza rozmówczyni ma nadzieję, że doznania w strefie dyskomfortu będą raczej komfortowe.

Muzyki nie można się bać

W programie m.in. koncert „Four by two”, zmysłowa i erotyczna odsłona muzyki podczas „Serie Rose” oraz muzyczny hołd dla Moondoga i Juliusa Estmana. Jednym z punktów koncertowej listy jest… rumuński spektralizm. Publiczność pozna go bliżej dzięki Hyperion Ensemble w repertuarze jego najbardziej znanych przedstawicieli, czyli Horațiu Rădulescu i Iancu Dumitrescu.  Sacrum Profanum to jednak nie tylko propozycje dla dorosłych. Dla najmłodszych przygotowano  dwa wydarzenia – Efter/Sóley/DMK/AsiKids i koncert-operę „Dragon-zoo” z muzyką Juliana Skara. Wydarzenia odbędą się w najbliższy weekend.

– Festiwal to niepowtarzalna okazja, żeby zetknąć się z muzyką współczesną w Krakowie. Ciągle tego repertuaru brakuje w salach koncertowych, a  Sacrum Profanum stara się tę lukę uzupełniać. Tak szeroką ofertę przygotowaliśmy po to, aby publiczność mogła poszukać swojej drogi dotarcia do tego, co ją interesuje – zaznacza Krzysztof Pietraszewski, kurator festiwalu.

I do udziału w Sacrum Profanum zachęca zwłaszcza tych, którzy obawiają się zetknięcia z muzyką współczesną.

– Niektórzy obawiali się wybrać na festiwal, bo uważali, że nie mają wystarczającej wiedzy i czuli lęk przed taką muzyką. Chcemy walczyć z tymi niepotrzebnymi uprzedzeniami i stereotypami – przyznaje.

Festiwal będzie bliżej mieszkańców również ze względu na lokalizacje poszczególnych wydarzeń. Będą to Nowa Huta, Ludwinów, Kazimierz i Podgórze. 

Program dostępny TUTAJ