Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie Tomasza Leśniaka
Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił zażalenie Tomasza Leśniaka na postanowienie sędziego Zygmunta Drożdżejki. Sąd pierwszej instancji uznał, że wnioskodawca nie miał legitymacji do wystąpienia w trybie referendalnym, ponieważ – w jego ocenie – nie jest osobą zainteresowaną i nie wiadomo, jakie konkretnie prawa Leśniaka miałaby naruszyć kwestionowana fraza. Orzeczono również, że hasło „Bo igrzyska to metoda na smog” nie jest kłamstwem.
– Cieszymy się z takiej decyzji. W naszej argumentacji nie zmienia się nic. Od początku bowiem twierdziliśmy, że igrzyska są metodą na smog, i - jak podkreślił sąd - stanowią środek dla osiągnięcia społecznie oczekiwanego celu – komentuje p.o dyrektora biura Komitetu Konkursowego Marcin Kandefer. – Pieniądze, które dzięki organizacji ZIO możemy pozyskać spowodują, że z problemem zanieczyszczonego powietrza możemy poradzić sobie szybciej i sprawniej – dodaje urzędnik.
Sąd II instancji uznał w wydanym dziś postanowieniu, że „nie ma podstaw dla prowadzenia rozważań w kwestii bardzo rozbudowanych zarzutów zażalenia”. – Potwierdzamy, że zarzuty zażalenia były w istocie bardzo rozbudowane. Jednocześnie chcemy, aby wszyscy obywatele mogli sami wyrobić sobie pogląd na temat intelektualnej wagi i jakości argumentów podniesionych w sporze, dlatego – ze względu na publiczny charakter przedmiotu sporu – upublicznimy wszystkie pisma procesowe oraz postanowienia sądowe związane ze sprawą – komentują całą sprawę Tomasz Leśniak oraz mecenas Arkadiusz Radwan, który był pełnomocnikiem Leśniaka.
Przypomnijmy, że o tym, czy Kraków w dalszym ciągu będzie starał się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku zadecydują mieszkańcy podczas referendum 25 maja.