Sąd Najwyższy nadzieją Jana T.

Były dyrektor m.in. Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który został skazany na dwa lata więzienia, złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

Z informacji, jakie dostaliśmy z Sądu Rejonowego Kraków – Krowodrza, wynika, że Jan T., skazany na 24 miesiące pozbawienia wolności za ustawienie dwóch przetargów: na remont konserwatorski podziemi Rynku Głównego i organizację ruchu podczas wizyty papieża Benedykta XVI, będzie szukał sprawiedliwości przed Sądem Najwyższym. Tam trafiły akta jego sprawy.

Wyrok

Sędzia Tomasz Grebla, który rozpoznawał odwołanie Jana T. i innych oskarżonych, w tym Iwony K., nie miał żadnych wątpliwości, że w ustalenia sądu pierwszej instancji były prawidłowe.

Padły mocne i jednoznaczne słowa dotyczące m.in. „sfingowanych” negocjacji dotyczących remontu konserwatorskiego podziemi Rynku Głównego. – Wszystko było z góry ustalone i od razu został wytypowany prof. Ł. z ASP, a inne podmioty były od początku wyłączone z możliwości ubiegania się o wykonanie prac konserwatorskich – powiedział sędzia w uzasadnieniu wyroku.

Drugim zarzutem było zawyżenie kwoty związanej z przygotowaniem organizacji ruchu podczas wizyty papieża w Krakowie. Firma Stanisława J. przygotowała kosztorys za 300 tys. złotych, po czym zwiększyła go o pół miliona złotych. Sąd nie miał wątpliwości, że tak duża suma nie należała się wykonawcy.

Jan T. bronił się, że przetargi te zostały zorganizowane w trybie wyższej konieczności. Sąd wyraził inne zdanie.

– Nawet jeśli wizyta papieża została w danym trybie zakomunikowana, można było ją spokojnie przygotować. Co do remontu pod Rynkiem, to z zeznań głównego konserwatora zabytków wynikało, że pilne prace nie były potrzebne – stwierdził sędzia.

Przerwa w karze

Z powodu złego stanu zdrowia Jan T. zawnioskował 29 maja 2019 roku o przerwę w odbywaniu kary w krakowskim więzieniu. Sąd jednak wciąż nie rozpoznał prośby, ponieważ czeka na opinię lekarską.