Sąd zdecyduje o przyszłości zatrzymanych urzędniczek

Prokuratura zawnioskowała do sądu o zastosowania aresztu tymczasowego dla podejrzanych o korupcję miejskich urzędniczek. Dziś po południu mają odbyć się trzy posiedzenia sądu w tej sprawie.

Zatrzymane kobiety (nieoficjalnie: Katarzyna I., Alicja N.-K. oraz Bernadetta S.) usłyszały zarzuty dotyczące korupcji – przyjmowania korzyści majątkowej w związku z pełnioną funkcją. Pojawił się również zarzut przekroczenia uprawnień i płatnej protekcji. Kobiety przyjmowały pieniądze i drogie podarunki np. w postaci perfum, w zamian za korzystne załatwienie nieruchomości w atrakcyjnych rejonach Krakowa. Za ta czyny kodeks karny przewiduje karę od jednego roku do 10 lat więzienia.

Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu dla dwóch urzędniczek i pośredniczki. Jak informuje Daria Pichórz z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie, trzy odrębne posiedzenia w tej sprawie mają odbyć się o godzinie 13. – Wszystko jest jednak utajnione – zaznacza przedstawicielka sądu.

Na środowej konferencji wiceprezydent Andrzej Kulig odniósł się do zatrzymań pracowników Urzędu Miasta Krakowa. Stwierdził, że magistrat będzie reagował odpowiednio do tego, jakie środki zapobiegawcze zastosuje sąd. Nie padły jednak słowa dotyczące jakiejkolwiek przyszłości pracowników UMK.