Samochody na torowiska. ZIKiT nieugięty w sprawie Starowiślnej
Urzędnicy proponują, aby samochody poruszały się po torowisku. Ulica Starowiślna po przebudowie ma być przyjaźniejsza dla pieszych, ale może spowodować opóźnienia komunikacji miejskiej jeżdżącej na południe Krakowa.
Miejscy urzędnicy zaprezentowali w poniedziałek koncepcję przebudowy ulicy Starowiślnej. Modernizacja ponad 800-metrowego fragmentu od skrzyżowania z ul. Dietla do mostu Powstańców Śląskich miałaby się rozpocząć za dwa lata. O sprawie dyskutowali radni z komisji infrastruktury.
Samochody na tory
Największe zaniepokojenie samorządowców wzbudził odcinek od ul. Dietla do Miodowej. Projektanci przewidzieli, że w kierunku Podgórza samochody będą jeździć wspólnie po torowisku z tramwajami. – Tym sposobem zablokujemy przejazd komunikacji miejskiej. Jeśli stawiamy na komunikację miejską, to rozwiązanie jest przeciw temu, do czego dążymy – podkreślił radny Platformy Obywatelskiej Wojciech Wojtowicz.
Dlaczego ZIKiT na połowie remontowanego odcinka Starowiślnej chce współdzielenia pasa samochodowego z tramwajowym? Powodem jest planowana geometria drogi: po każdej ze stron po prawie trzymetrowym chodniku, z jednej strony zatoczki parkingowe oraz stawianie słupów podtrzymujących sieć trakcyjną.
– Zróbmy wszystko, aby Starowiślną puścić samochody odrębnym pasem. Zmieńmy koncepcję, bo ona jest zła. Nie zróbmy dziś kolosalnego błędu, którego nie będzie można odwrócić – apelował samorządowiec.
Jakub Kosek: będą opóźnienia w komunikacji
Podobnego zdania był Jakub Kosek (PO), który przekonywał, że w innych miejscach wprowadza się rozwiązania, aby przyspieszyć tramwaje o minutę czy dwie, a jedną przebudową pogrzebie się szybki przejazd przez ul. Starowiślną. – Tym jednym ruchem przekreślimy wszystko, co zyskaliśmy w innych miejscach nieraz wieloma milionami złotych nakładów na inwestycje – dodał.
Jednak urzędnicy ZIKiT nie będą wprowadzać nowych rozwiązań. – Nie ma szans na zmianę, aby zrobić odrębny pas ruchu – skwitował Marcin Korusiewicz, dyrektor ZIKiT, ponieważ urzędnicy mają już prawomocną decyzję środowiskową. – Mówimy o strefie śródmiejskiej, więc priorytetem jest ruch pieszych. To nie jest rozwiązanie, które pojawiło się w pierwszej kolejności. Mamy decyzję środowiskową, która określa np. ruch i poziom dopuszczalnego hałasu. Jest to rozwiązanie w miarę kompromisowe dla wszystkich – wyjaśniała Iwona Król, zastępca dyrektora.
Co z blokadami przez zaopatrzenie?
Z kolei radny Prawa i Sprawiedliwości chciał wiedzieć, co w sytuacji, kiedy samochody zaopatrzenia będą blokować ruch tramwajowy. – Już teraz często wjeżdża się na torowisko, ponieważ nie ma innej możliwości, aby ominąć samochody stojące na światłach awaryjnych z dostawą towarów do sklepów. Czy po przebudowie będą stawać na torowisku i totalnie blokować zarówno przejazd tramwajom, jak i samochodom? – dociekał Łukasz Słoniowski.
Urzędnicy odpowiedzieli, że wtedy kierowcy będą mogli korzystać z zatoczek parkingowych, jeśli nie będą zajęte przez inne samochody.
Z wszystkich radnych zabierających głos rozwiązanie spodobało się tylko dwóm: Aleksandrowi Miszalskiemu z PO oraz Andrzejowi Mazurowi z PiS. Ten drugi rzekł, że „nie ma innego wyjścia, jak ograniczenie”. – Musimy przesiąść się na inny rodzaj transportu, niż samochód. To jest dobra koncepcja – podkreślił.
Dyskusja o ulicy Starowiślnej ma być kontynuowana, jednak wydaje się bezprzedmiotowa. Urzędnicy nie zamierzają starać się od nowa o decyzję środowiskową.