Samotny mężczyzna na Scenie pod Ratuszem. Ta historia „pozamiata” widzów

Prapremiera „Samotnego mężczyzny” w Teatrze Ludowym to przejmujące studium samotności i straty, które – jak zapowiadają twórcy – nie pozostawi widzów obojętnymi.

Samotność w centrum uwagi

Na Scenie pod Ratuszem Teatru Ludowego 9 maja odbędzie się polska prapremiera „Samotnego mężczyzny” – adaptacji powieści Christophera Isherwooda. Spektakl w reżyserii Wojciecha Rodaka opowiada o jednym dniu z życia George’a Falconera, profesora, który próbuje odnaleźć się po śmierci ukochanego.

Spektakl „Samotny mężczyzna” w teatrze Ludowym
Spektakl „Samotny mężczyzna” w teatrze Ludowym
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Twórcy świadomie odchodzą od filmowej interpretacji Toma Forda, koncentrując się na literackim pierwowzorze i jego współczesnym wydźwięku. 

Film zrobił na mnie swego czasu ogromne wrażenie i okazał się też ważny dla wielu moich queerowych znajomych dlatego postanowiłem wrócić do tego tematu. Inspiracją dla naszej pracy była jednak książka, która inaczej rozkłada niektóre akcenty niż film Toma Forda. Chcieliśmy opowiedzieć tę historię przenosząc ją do tu i teraz
Wojciech Rodak

Adaptacja autorstwa Tomka Śpiewaka akcentuje doświadczenie samotności osób nieheteronormatywnych, szczególnie tych z pokolenia bohatera, które przez lata zmagało się z wykluczeniem i koniecznością ukrywania tożsamości.

Spektakl stawia pytania o zmiany społeczne i różnice międzypokoleniowe w przeżywaniu tożsamości i relacji.

W roli George’a występuje Piotr Pilitowski, który mierzy się z postacią pogrążoną w żałobie i izolacji. 

– Będzie to niezwykle smutne i bardzo wymagające dla widza przedstawienie. Wszystkich ‘pozamiata’, wzruszy także tych niesamotnych – zapowiada aktor.

„Samotny mężczyzna” to nie tylko historia jednostki, lecz także wielogłosowa opowieść o emocjonalnej pustce, która dotyka ludzi niezależnie od ich statusu czy życiowych osiągnięć.