Sans strzela w debiucie. Cracovia wskakuje na miejsce pucharowe
Kontuzja obrońcy
Przed przerwą Pasy straciły lewego obrońcę Maura Perkovicia. Chorwat źle spadł na nogę po powietrznej walce z Kamilem Zapolnikiem i sztab medyczny od razu sygnalizował zmianę. Na boisko wszedł pomocnik Kamil Knap i to on zajął miejsce na boku. Luka Elsner lubi zmieniać pozycje piłkarzom, czyżby Knap był kolejnym?
Po raz pierwszy opaskę założył najstarszy Mateusz Klich. Trafiła na jego ramię, ponieważ przez kwartał po zabiegu czyszczenia ścięgna Achillesa niedostępny będzie kapitan Otar Kakabadze, a Mikkela Maigaarda nie ma już w klubie.
Pau Sans nie dał się zamrozić
W derbach Małopolski szansę debiutu mieli wszyscy pozyskani zimą piłkarze. Cała piątka znalazła się w kadrach, ale drzwi do wyjściowej jedenastki najszybciej otworzył sobie pozyskany jako ostatni przez Cracovię skrzydłowy Pau Sans. Hiszpan jak mógł zabezpieczył się przed mrozem (długi rękaw, getry rękawiczki), ale warunki na pewno mu nie pomagały.
Nominalnie był ustawiony na lewym skrzydle i już pierwszym kwadransie pokazał, że nie zamierza tylko błyszczeć w ofensywie. Popracował w obronie i widać, że trener Luka Elsner może być spokojny o to, że będzie wywiązywał się także z tych mniej przyjemnych obowiązków dla zawodnika nastawionego na gole i asysty.
Nudy, ogromne nudy
Do przerwy mecz był totalnie nijaki. Cracovia oddała jedyny celne strzał, miała większe posiadanie, z którego niewiele wynikało. Murawa była zielona, ale tony wysypanego piasku spowalniały grę. Słonie oddały Krakowianom piłkę, wiedząc, że rywal nie jest stworzony do prowadzenia gry i się męczy.
Dopiero po pół godzinie Bosko Sutalo poszedł na obieg i po zagraniu w pole karne Sans strzelił po nodze broniącego, a po proteście gości sędzia wskazał na rzut rożny. Pod drugą bramką uderzył inny z Hiszpanów – Jesus Jimenez – jednak bardzo niecelnie i Sebastian Madejski nie miał prawa się obawiać, że jego ósme czyste konto jest zagrożone.
Gol w debiucie
Po zmianie stron w końcu coś zaczęło się dziać. Marcin Brosz wpuścił Morgana Fassbendera, w którego przebojowości liczył na straszenie Cracovii kontrami, których w pierwszej połowie nie udało się wyprowadzać. To jednk nadal prowadząca grę drużyna przyjezdna objęła prowadzenie.
Nieoczywisty wymuszony lewy obrońca Knap zaliczył asystę, a Sans w debiucie strzelił gola. To jego pierwsze trafienie w sezonie, jesienią w II lidze hiszpańskiej nie doczekał się trafienia. Pasy świetnie rozprowadziły akcję, a autor bramki po dograniu z boku uprzedził Arkadiusza Kasperkiewicza.
W ostatnich minutach Cracovia miała trochę szczęścia. Pod jej polem karnym z chaosu zrodziła się szansa rezerwowego Radu Boboca. Po zgraniu Fassbendera huknął jak z armaty. Spisał się Madejski i sparował piłkę na rożny.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia 0:1 (0:0)
Bramka: Sans (54.).
Bruk-Bet: Chovan – Isik, Kopacz, Kasperkiewicz – Hilbrycht, Guerrero (63. Ambrosiewicz), Kubica, Wolski (81. Boboc)– Kurzawa (64. Trubeha), Zapolnik (63. Durdov), Jimenez (Fassbender).
Cracovia: Madejski – Szutalo, Wójcik, Traore, Perković (43. Knap) – Klich, Al-Amari, Praszelik (75. Dominguez) – Hasić, Minczew, Sans (75. Kameri).
Żółte kartki: brak.
Sędziował Damian Kos (Wejherowo).