Ściany tarnowskiego muzeum pogodziły Matejkę, Wyspiańskiego, Fałata i Kossaków
„Malarstwo polskie z XIX i początku XX wieku w zbiorach Muzeum Ziemi Tarnowskiej”. To tytuł ekspozycji, która na kilkunastu metrach kwadratowych pomieściła dzieła najwybitniejszych twórców przełomu wieków. Większość z nich na co dzień spoczywała w przepastnych magazynach Muzeum Ziemi Tarnowskiej.
Moda na obrazy z przełomu wieków
Patrząc na oferty wielu placówek kulturalnych można zobaczyć, że w modzie jest eksponowanie artystów XIX i XX stulecia.
W warszawskim Muzeum Narodowym dużym wzięciem cieszy się wystawa zatytułowana „Kolekcjoner”, którą można oglądać do 13 września. To kolekcja, którą zgromadził Ignacy Korwin-Milewski, w której widzimy dzieła Józefa Chełmońskiego, Aleksandra Gierymskiego czy Jana Matejki, ze słynnym „Stańczykiem” na czele.
W Lublinie do maja eksponowane były dzieła Monachijczyków, czyli artystów, którzy z różnych powodów emigrowali w XIX stuleciu z Polski i działali w Bawarii. W przestrzeni wystawienniczej zgromadzono ponad 250 obrazów 67 artystów. Byli wśród nich Adam Chmielowski, czyli św. Brat Albert, Teodor Axentowicz Olga Boznańska czy bracia Gierymscy.
W przypadku Tarnowa powód pochwalenia się swoimi zbiorami malarstwa był jeszcze jeden.
Stryjeńska dała impuls
Pomysł wyeksponowania malarstwa przełomu XIX i XX wieku przechowywanego w tarnowskim muzeum zrodził się na fali sukcesu, jaki odniosła ekspozycja „Zofia Stryjeńska. Między wiarą a obrzędem”.
Na wystawę złożyły się 25 obrazów i grafik żyjącej w latach 1891-1976 artystki, związanej między innymi z Krakowem. Dzieła przekazał muzeum ks. Franciszek Nosal, Dębiczanin z pochodzenia, wieloletni duszpasterz polskiej emigracji w Stanach Zjednoczonych i Francji. Ten z kolei otrzymywał je przez lata jako prezenty od artystki.
Wystawa była prezentowana od 16 lutego do 16 maja. Okazała się wielkim frekwencyjnym sukcesem. Odwiedziło ją ponad 6 200 osób.
- Osobiście nie pamiętam takiego zainteresowania. Na pewno magnesem był osoba artystki. Może też i fakt, że wystawę można było zwiedzać za darmo. Ale do Tarnowa specjalnie przyjechało wiele osób „na Stryjeńską” – mówi Kazimierz Kurczab, dyrektor Muzeum Ziemi Tarnowskiej.
„Chwalimy się tym, co mamy”
Józef Chełmoński, Jacek Malczewski, Stanisław Wyspiański, Teodor Axentowicz, Artur Grottger, Juliusz i Wojciech Kossakowie. Także Jan Matejko. Co łączy tych artystów, że akurat ich prace pokazywane są w Tarnowie?
– Wszystkie prezentowane prace są w posiadaniu naszego muzeum. Często były pokazywane w wielu innych znanych galeriach, pożyczaliśmy je na różne wystawy. W samym Tarnowie były pokazywane raz w większej skali, w 1927 roku na otwarciu naszej placówki – mówi Mirosław Biedroń z MZT.
Przygotowania do wystawy trwały pół roku. Obrazy, które można oglądać na wystawie, przeszły niezbędną konserwację. Na miejsce ekspozycji wybrano tę sama salę, w której prezentowano obrazy Zofii Stryjeńskiej, czyli tę w głównej siedzibie muzeum, na parterze kamienicy Rynek 3.
Na niewielkiej przestrzeni zgromadzono pejzaże, sceny rodzajowe czy historyczne, a także motywy związane z kulturą ludową.
– Rzeczywiście, miejsca wiele nie ma. Ale gramy światłami. Prowadzimy z naszym Widzem dialog, pokazując to, co naszym zdaniem jest najciekawsze i najpiękniejsze. Reflektor to jakby jeszcze jeden przewodnik – słyszymy od Kazimierza Kurczaba.
Kuratorkami wystawy są Barbara Bułdys i Anna Filar. Autorkom wystawy zależało na pokazaniu różnorodności i bogactwa polskiej sztuki minionych wieków. Od romantyzmu po secesję.
Artyści związani z Tarnowem
Co warte podkreślenia, wielu artystów, których dzieła są obecnie eksponowane w głównej siedzibie Muzeum Ziemi Tarnowskiej ma osobiste związki z regionem tarnowskim i samym miastem.
Ulubionym miejscem pobytów wakacyjnych Jana Matejki była podbocheńska Koryznówka – dziś jedna z siedzib MZT. Placówka wykupiła ją ostatecznie z rąk prywatnych właścicieli pod koniec wakacji 2025 roku. Matejko wielokrotnie odwiedzał właścicieli dworku – rodzinę Serafińskich, z której pisał się szwagier żony malarza.
Z kolei uczeń Jana Matejki – Stanisław Wyspiański – kilka razy przebywał w Tarnowie na wycieczkach studenckich. Pamiątką jego pobytu są zachowane szkice i detale architektonicznych Starówki.
W podtarnowskich Konarach poznał swoją żonę Teodorę Teofilę Pytko, z którą ożenił się w 1900 roku. Pastelowe szkole wsi Konary są eksponowane między innymi w warszawskim Muzeum Narodowym oraz jego krakowskim odpowiedniku.
Z kolei Gręboszów na Powiślu Dąbrowskim jest miejsce akcji dramatu „Klątwa”, ogłoszonego w 1899 roku.
W Tarnowie przez kilka lat miał swój warsztat ojciec artysty – Franciszek Michał.
A Jacek Malczewski, po ustąpieniu w 1921 roku z funkcji rektora krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, kilka lat spędził w Lusławicach koło Zakliczyna, gdzie prowadził między innymi szkółkę malarską dla miejscowych dzieci.
To nie koniec hitów artystycznych na ten rok
Wystawę malarstwa przełomu XIX i XX stulecia będzie można zwiedzać do 11 października. Pierwsze tygodnie, jak słyszymy, już wieszczą sukces ekspozycji.
W kolejce na wyeksponowanie czekają między innymi grafiki najwybitniejszego artysty niemieckiego renesansu Albrechta Durera, których pokaźna ilość trzymana jest w specjalnych warunkach w muzealnych magazynach.
Ryciny artysty, po odpowiednim przygotowaniu, mają być pokazane jeszcze w tym roku.
Póki co odwiedzający placówki Muzeum Ziemi Tarnowskiej oraz mają możliwość zwiedzania między innymi jednej z największych galerii portretu sarmackiego, ze słynnym „Portretem szlachcica bez ucha” pokazywanej w Ratuszu, unikatowego muzeum historii i kultury romskiej, które znajduje się w Muzeum Etnograficznym przy ul. Krakowskiej.
Niestety, przez dwa lata będzie zamknięty zamek w Dębnie, który przejdzie wielkie prace renowacyjne. Koszt robót oszacowany jest na ponad 37 mln. zł.