Sensacyjny remis Cracovii
Cracovia sensacyjnie zremisowała przed własną publicznością z Widzewem. To pierwsza wyjazdowa zdobycz łodzian w sezonie 2013/14.
Tym samym Pasy nie wykorzystały okazji na powrót do pierwszej ósemki tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Zawodnicy Stawowego zajmują obecnie dziewiąte miejsce, z 36 punktami na koncie. Mogą jednak obsunąć się o jedno miejsce, jeśli Lechia pokona w Gdańsku Piast Gliwice.
Zupełnie niespodziewanie spotkanie miało wyrównany przebieg. Skazywani na pożarcie łodzianie poczynali sobie przy ul. Kałuży bardzo odważnie i stworzyli kilka dogodnych okazji do objęcia prowadzenia. Skuteczniejsi byli jednak gospodarze. Skromne prowadzenie do przerwy zapewnił im Giannis Papadopoulos.
Już po zmianie stron Grek powinien podwyższyć na 2:0, jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Widzewa, Patrykiem Wolańskim. Niewykorzystana sytuacja zemściła się kilka minut później. W zamieszaniu podbramkowym wyrównującego gola zdobył Piotr Mroziński. Oba zespoły miały jeszcze swoje szanse na zmianę wyniku, ale za każdym razie zawodziła skuteczność.
– Bramka, którą straciliśmy i bierność w tej sytuacji pokazuje, że dziś prezentowaliśmy, bierny, ospały futbol. Bardzo bym nie chciał aby ten dzisiejszy remis pozbawił nas szans na pierwszą ósemkę. Bo byłoby to na własne życzenie – skomentował rezultat trener Wojciech Stawowy.
Cracovia - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Papadopoulos 39’ - Mroziński 62’
Cracovia: Pilarz - Nykiel, Żytko, Marciniak, Jaroszyński - Danielewicz (46. Rakels), Dąbrowski, Štraus - Boljević (46. Kapustka), Papadopoulos, Steblecki (73. Kita)
Widzew: Wolański - Stępiński, Nowak, Augustyniak, Kikut, Mroziński (79. Okachi), Kasprzak, Rybicki (61. Mikita), Kaczmarek, Cetnarski (61. Bartović), E. Visnakovs.
Żółte kartki: Danielewicz, Rakels, Nykiel - Stępiński, Wolański, Kasprzak
Sędziował: Bartosz Frankowski
Widzów: 7831