Skład Solny zostaje w rękach artystów. „Stanisław Lem też by się cieszył”
– Ogromnie się z tego powodu cieszymy. Myślę, że Stanisław Lem też by się cieszył z tego, że nie jest upamiętniany w ten sposób, że poważna grupa artystów, którzy działają tu i teraz w Krakowie, w Składzie Solnym, nie zostanie rozproszona. Odetchnęliśmy z ulgą – podkreśla Cecylia Malik, która od lat prowadzi w Składzie Solnym swoją pracownię.
Jak dodaje, decyzja władz miasta to nie tylko ekonomiczny pragmatyzm, ale również wybór proekologiczny. – Skład Solny w zasadzie sam się finansuje. Oczywiście miasto będzie musiało wyremontować ten budynek. Taki remont to zupełnie inny wydatek niż wielka budowa, a następnie utrzymywanie instytucji – wyjaśnia.
Lata niepewności i walka o przestrzeń
Malik przypomina, że artyści walczyli o zachowanie swojego miejsca przez ostatnie dwa lata. Wraz z Bartolomeo Koczenaszem, w ramach Stowarzyszenia CSW „Wiewiórka”, stanęła do aukcji organizowanej przez Zarząd Budynków Komunalnych na wynajem przestrzeni w styczniu 2019 roku. – Nie było dużej konkurencji o ten lokal, bo wszyscy wiedzieli, że w tym miejscu ma powstać inwestycja. My się tu pojawiliśmy, doceniliśmy, że jest centralne ogrzewanie i że nie jest bardzo drogo. Bardzo się tu rozwinęliśmy – zaznacza artystka.
To właśnie w Składzie Solnym rozkwitła inicjatywa „Siostry Rzeki”, dziś rozpoznawalna w całej Polsce i angażująca się także w działania międzynarodowe. Od lat działa tu Galeria Skład Solny Staszka Koby i Marii Wasilewskiej. Tu tworzone są Wodne Masy Krytyczne. Przy Na Zjeździe 8 pracują bracia Wozowicze, którzy odnawiają barokowe ołtarze.
– W tym miejscu dzieją się znaczące rzeczy dla polskiej kultury – mówi Malik.
Skład Solny dołączył do Teh-Trans Europe Halles – sieci zrzeszającej niezależne centra kultury z całej Europy. Istnieje ona od 1983 roku, aktualnie jej członkami są 162 niezależnych centrów kultury z ponad 40 krajów.
Alternatywa dla turystycznych inwestycji
Artystka zwraca uwagę, że w miejsce kosztownej instytucji można stworzyć coś bliższego mieszkańcom park, który będzie zielonym azylem dla Podgórza. Projekt do budżetu obywatelskiego w imieniu społeczności Składu złożył Marcin Pater. – Do takiej Planety Lem krakowianie poszliby raz w życiu, ale generowałaby ona kolejny ruch turystyczny, wycieczki i autobusy. A mieszkańcy są już tym zmęczeni. Wystarczy spojrzeć na Zakrzówek. W mieście jest za mało miejsc rekreacji. To, że tu nie powstanie nowa inwestycja, tylko zostanie to, co żyje i przynosi dobro, jest decyzją na miarę XXI wieku, w czasie katastrofy klimatycznej – ocenia Malik.
„Żywy Kraków”, a nie kolejne muzeum
Od 2022 roku artyści organizują w Składzie Solnym „Otwarte soboty”. To czas, gdy mieszkańcy mogą odwiedzać pracownie, spotykać twórców i aktywistów, a także podglądać proces powstawania sztuki. – Jak jedziemy do Berlina czy Barcelony, to oczywiście zwiedzamy muzea i zabytki, ale wielką przyjemnością jest, gdy artyści wpuszczą cię do swoich pracowni i możesz zobaczyć żywych twórców. Skład Solny jest czymś takim. Każdy może tu przyjść i zobaczyć np. jak powstaje scenografia do jego ukochanego serialu – mówi Malik.
Obecnie trwają prace nad scenografią do głośnej produkcji Netflixa „1670”.
Podkreśla, że to miejsce kultury oddolnej, która nie obciąża miejskiego budżetu. – To tworzy żywą tkankę miejską i daje możliwość poznania artystów, a nie tylko kolejnego muzeum. Miasto zyskuje przestrzeń otwartą dla mieszkańców i turystów, którzy chcą spotkać się z prawdziwą twórczością – zauważa.
Nieporządek do uporządkowania
Malik odniosła się również do zarzutów pojawiających się w przestrzeni publicznej dotyczących tego, że artyści i aktywiści mający swoje pracowanie Na Zjeździe 8 płacą rażąco niski czynsz. Nie ukrywa, że w kwestii czynszów w Składzie Solnym panuje pewien chaos. – Inne stawki płacą ci, którzy wynajęli lokale w 2019 roku, a inne osoby obecne tu od 1997 roku. Urzędnicy nie zajmowali się tym, bo wiedzieliśmy, że to tymczasowe miejsce. To zadanie na najbliższą przyszłość – zaznacza.
O to, jak wyglądają stawki za czynsz w Składzie Solnym zapytaliśmy w urzędzie miasta. – Stawka netto za 1 mkw. powierzchni najmu kształtuje się od 2,15 zł do 24,02 zł netto. KBF na mocy umowy ustanowienia użytkowania zawartej 11 sierpnia 2020 r. z Gminą Miejską Kraków stało się użytkownikiem budynku Składu Solnego. Pierwotne umowy zawierane były w imieniu Gminy Miejskiej Kraków przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie. Obowiązujące stawki czynszu wynikają z umów zawieranych przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie, jeszcze przed ustanowieniem użytkowania dla KBF i nie były przez KBF zmieniane (poza coroczną waloryzacją czynszu zgodnie ze wskaźnikiem inflacji). Czynsz dla podmiotu Stowarzyszenie CSW „Wiewiórka” wynosi 9,83 zł netto za 1 mkw. – przekazała Joanna Dubiel z biura prasowego magistratu.
Artystka podkreśla jednak, że największą wartością Składu Solnego jest społeczność, która się tam ukształtowała. – Najcenniejsze jest to, że możemy współpracować. By to środowisko mogło działać dalej, prawdopodobnie będziemy wynajmować ten budynek jako stowarzyszenie – zapowiada.
Planeta Lem miała być pierwszym w Polsce wielofunkcyjnym centrum literackim, łączącym tradycję z nowymi mediami i edukacją. Koszt inwestycji oszacowano na około 170 mln zł, a budowa – według planów poprzednich władz – miała rozpocząć się w 2024 roku. Projekt zakładał rewitalizację Składu Solnego, budowę nowego obiektu i ogrodu.
Z decyzji o rezygnacji z przedsięwzięcia rozczarowania nie kryje Robert Piaskowski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury. W jego ocenie to zmarnowanie wieloletniego wysiłku, środków finansowych i szansa, która mogła rozsławić Kraków w Europie. – To również gest lekceważenia wobec dorobku Stanisława Lema – podkreśla.
Prezydent Aleksander Miszalski zapewnia jednak, że Skład Solny pozostanie miejscem twórczości i że jesienny przegląd budowlany wskaże, jak pilny jest remont obiektu. Jeśli zajdzie potrzeba jego czasowego zamknięcia, artyści, zgodzenie z deklaracjami urzędników, mają mieć zapewnioną możliwość kontynuacji działalności w innej lokalizacji.