Skromne zwycięstwo młodzieżówki

Reprezentacja Polski U-21 w meczu towarzyskim pokonała swoich rówieśników z Bośni i Hercegowiny 1:0 (0:0). Spotkanie rozegrano na stadionie Cracovii. Krakowskim akcentem był również występ w kadrze zawodnika Wisły Michała Chrapka.

Mecz był dla podopiecznych trenera Marcina Dorny ostatnim sprawdzianem przed wrześniową potyczką eliminacji mistrzostw Europy 2015 z Grecją. Pierwsza groźną okazję stworzyli goście. Dośrodkował Krupić, ale Mesanovic nie zdołał przeciąć lotu piłki i ta trafiła do rąk naszego bramkarza. W odpowiedzi z dystansu po ładnej wymianie podań próbował Wolski, jednak jego strzał powędrował wysoko nad poprzeczką. Potem indywidualnie lewą stroną pociągnął Pawłowski i zakończył całą akcję mocnym uderzeniem, które nie sprawiło wielkich problemów Piriciowi. Z minuty na minutę podopieczni Marcina Dorny zyskiwali coraz większą przewagę na boisku. Bośniacy stwarzali zagrożenie głównie po kontrach. W 23 minucie Polacy byli bliscy objęcia prowadzenia. Za faul przed polem karnym na Pawłowskim arbiter podyktował rzut wolny. Niezłym strzałem popisał się Chrapek, bramkarz odbił piłkę przed siebie. Wślizgiem próbował dobijać Zieliński, ale zrobił to na tyle nieporadnie, że futbolówka wylądowała na aucie bramkowym. Bośniacy najlepszą okazję mieli po akcji Mesanovicia. Napastnik z bliskiej odległości próbował zaskoczyć Bednarka. Uderzenie w ostatnim momencie zablokował ofiarną interwencją Janicki.

Mocne rozpoczęcie

Po przerwie to właśnie obrońca Lechii Gdańsk został głównym bohaterem. W 46 minucie po dośrodkowaniu Wolskiego lekko trącił piłkę głową i pokonał bośniackiego golkipera. Młodzi Bośniacy nie zamierzali jednak łatwo oddać pola rywalom. Groźnie zrobiło się zwłaszcza po dwójkowej akcji gości. Na szczęście dla Polaków napastnik w ostatniej chwili pogubił się i zamiast strzelać, podał pod nogi obrońcom. Potem wyśmienitą okazję na podwyższenie prowadzenia zmarnował Wolski. Znalazł się on sam na sam z Piriciem. Były zawodnik Legii Warszawa niestety przegrał pojedynek. Choć Bośniacy nie zagrażali szczególnie naszej bramce, byli bliscy wyrównania po zbyt krótkim wybiciu Bednarka. Potem zza szesnastki groźnie strzelał najaktywniejszy wśród gości Mesanovic. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polacy dowieźli skromne 1:0.

- Nie przyjechaliśmy tutaj w najmocniejszym składzie. Mieliśmy piłkarzy od rocznika 92 aż po 96 i 97. Zagraliśmy całkiem niezłe spotkanie. Polacy mają bardzo mocna drużynę, grają naprawdę dobrą piłkę i trener ich świetnie przygotował. Gratuluję polskiej drużynie, bo zasłużyła na zwycięstwo - powiedział Sead Hajrovic.

- Byliśmy lepszą drużyną i zasłużyliśmy na zwycięstwo. Zaangażowanie było na sto procent i chwała chłopakom za to. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa, bo to buduje - zaznaczył Dominik Furman, kapitan reprezentacji.

Polska–Bośnia i Hercegowina 1:0 (0:0)
1:0 Janicki 46 min
Żółte kartki: Polska: Tomasz Kędziora; Bośnia i Hercegowina: Renato Gojkovic
Polska: Filip Bednarek - Bartosz Bereszyński (62-Tomasz Kędziora), Rafał Janicki, Marcin Kamiński, Daniel Dziwniel - Bartłomiej Pawłowski (82-Wojciech Golla), Michał Chrapek (85-Piotr Parzyszek), Rafał Wolski (68-Igor Łasicki), Piotr Zieliński (76-Martin Kobylański), Mateusz Lewandowski (57-Dominik Kun) - Kacper Przybyłko
Bośnia i Hercegowina: Kenan Piric (85-Ivan Tiric) - Edin Sehic (87-Mico Kuzmanovic), Renato Gojkovic, Sead Hajrovic (86-Danijel Graovac), Bojan Letic (46-Haris Hajradinovic) - Rijad Bajic (59-Amer Gojak), Srdan Grahovac, Nermin Zolotic (46-Andrej Modic), Gojko Cimirot, Rade Krunic - Jasmin Mesanovic

Sędzia: Peter Kralovic (Słowacja)

Widzów: 6 367