Skrytka na dopalacze w salonie gier

Krakowscy policjanci zatrzymali 20-letniego mężczyznę, który pod szyldem salonu gier sprzedawał środki odurzające.

Dopalacze w salonie gier

– Od pewnego czasu do policjantów zaczęły docierać informacje, że na terenie centrum Krakowa w jednym z lokali dostępne są tzw. dopalacze. Wtedy wpadliśmy na trop salonu gier, w którym prawdopodobnie dochodzi do dystrybucji środków. Salon ten prosperował przy jednej z ulic prowadzących do Rynku Głównego – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Pod przykrywką salonu gier, 20-letni mężczyzna rozprowadzał dopalacze na terenie Krakowa. Został on zatrzymany przez funkcjonariuszy i decyzją sądu objęty dozorem policyjnym. Lokal, który prowadził, był bardzo dobrze zabezpieczony. Drzwi otwierano tylko zaufanym osobom, przed wejściem oraz wewnątrz salonu działały kamery, które weryfikowały tożsamość klientów.

Zabezpieczono kilkadziesiąt sztuk tabletek

– Osoby korzystające z oferty salonu nie były przypadkowe, to stali klienci bądź tylko osoby z polecenia. Pod pretekstem skorzystania z automatów do gier, osoby wchodziły do lokalu, a już w środku, w specjalistycznej skrytce ukrytej w ścianie pokoju, schowany był prawdziwy towar, który oferował lokal – informuje Ciarka.

– Łącznie zabezpieczono kilkadziesiąt sztuk tabletek, które w tym środowisku funkcjonowały jako amulety i talizmany. Z naszych informacji wynika, że był to jedynie tzw. „podręczny magazyn”, a w okresie kilkunastu tygodni sprzedanych zostało nawet kilkaset amuletów dopalaczy. Zabezpieczone środki poddawane są badaniom, czy zawarte w nich substancje figurują na liście składników zakazanych ustawą – dodaje przedstawiciel KWP w Krakowie.

W 2014 roku małopolscy policjanci CBŚP zlikwidowali kilka grup trudniących się wprowadzaniem do obrotu tzw. dopalaczy, którym przedstawiano m.in. zarzuty wyrobu i wprowadzania do obrotu substancji szkodliwych dla zdrowia. W niektórych przypadkach osobom po ich zażyciu nie udało się uratować życia.