Słaba trzecia tercja i porażka Pasów z Sanokiem
Comarch Cracovia tylko w połowie może być zadowolona z pierwszej części półfinałów play-off przed własną publicznością. Po poniedziałkowym zwycięstwie 7:5, przyszła porażka 1:4. Kolejne dwa spotkania odbędą się w Sanoku, ale wtorkowy wynik oznacza, że pod Wawelem zobaczymy jeszcze co najmniej jeden mecz półfinałowy.
Wykorzystali przewagi
– Ta wygrana nas podbudowała – powiedział po poniedziałkowej rywalizacji Damian Słaboń, napastnik Comarch Cracovii. Może i tak było, ale wynik pierwszego spotkania na pewno nie podłamał rywali najlepszej drużyny sezonu zasadniczego.
Po pierwszej bezbramkowej części meczu, wynik otworzył w 30. minucie Patryk Wajda. Jeszcze w tej samej tercji zdołał wyrównać Jared Brown. W ostatniej odsłonie bramki strzelali już tylko goście. Prowadzenie dał im Bryan Cameron, a kolejne dwa gole, które dobiły Pasy, w przewagach sanoczan zdobyli Michael Cichy i Mike Danton.
Tychy bliżej finału
Ciarko wyrównało stan rywalizacji (toczy się do czterech zwycięstw). Kolejne dwa spotkania odbędą się 4 i 5 marca w Sanoku (godzina 18 i 18.30). W drugim półfinale dwa zwycięstwa na koncie ma GKS Tychy. Ślązacy u siebie pokonali nowotarżan 5:1 oraz 7:1.
Comarch Cracovia – Ciarko PBS Bank STS Sanok 1:4 (0:0, 1:1, 0:3)
Bramki: Wajda (30.) – Brown (37.), Cameron (48.), Cichy (53), Danton (60.)