Słabe widowisko przy Kałuży. Cracovia nie dała rady liderowi
Cracovia przegrała z Jagiellonią Białystok 0:1 i na 1/16 finału zakończyła swój udział w rozgrywkach Pucharu Polski.
Wydarzenie: Krakowska publiczność już nie tak licznie zgromadzona jak podczas Wielkich Derbów Krakowa, ale równie głośna, domagała się awansu Cracovii. Niestety w tegorocznej edycji Pucharu Polski przygoda Pasów z rozgrywkami zakończyła się już na 1/16 finału.
Bohater: Karol Świderski tuż przed przerwą znakomicie wypatrzył niepilnowanego Karola Mackiewicza i prawie zaliczył asystę. Zaraz po zmianie stron, w pierwszej akcji Jagiellonii świetnie znalazł się w polu karnym i otworzył wynik spotkania, ratując tym samym widowisko. Po stracie bramki Cracovia wzięła się za grę i rozpaczliwie szukała wyrównania.
Rozczarowanie: Lider ekstraklasy zawitał do Krakowa, by walczyć z aspirującą do ekstraklasowego podium Cracovią o byt w Pucharze Polski. Zespół gospodarzy, który po derbach Krakowa powinien być w gazie, swoją grą nie porywał. W pierwszej części spotkania Jagiellonia nieco częściej była przy piłce i śmielej szukała swoich szans. Jak na zapowiadany hit pucharowy, to przy Kałuży wiało nudą. Pierwsze dwa celne strzały zostały oddane dopiero przed samą przerwą.
Warto zwrócić uwagę: Oba zespoły na mecz pucharowy wyszły w mocno zmienionych składach. W Cracovii od pierwszej minuty bramki Pasów strzegł Krystian Stępniowski, a Grzegorz Sandomierski nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Swoje szanse otrzymali również Robert Litauszki, Diego Ferraresso oraz Milan Dimun.
- Po 45 minutach gry, walce w środku pola i niewielu sytuacjach, Jagiellonia tuż przed przerwą przycisnęła Cracovię. Karol Świderski kapitalnie zagrał do Karola Mackiewicza, a ten bez zastanowienia uderzył na bramkę. Idealnie ustawiony był Stępniowski, od którego piłka odbiła się wprost pod nogi piłkarza gości. Dobitki nie przyniosły efektu. Chwilę później szczęścia pod bramką Pasów szukał jeszcze Dmytro Chomczenowski, lecz piłka ostatecznie nie znalazła drogi do bramki, a sędzia zakończył pierwszą połowę.
- Anton Karaczanakow po przerwie zmienił Mateusza Wdowiaka, lecz kiedy padła bramka dla białostoczan, nie było go na boisku. Cracovia drugą połowę rozpoczęła w dziesiątkę, ponieważ Bułgar zaginął w szatni.
- W 58. minucie bliski pokonania Damiana Węglarza był Marcin Budziński. Piłka po uderzeniu zawodnika Pasów wylądowała tylko na poprzeczce. Chwilę później futbolówkę w światło bramki skierował Mateusz Szczepaniak, lecz uderzał zbyt lekko i bramkarz Jagiellonii nie miał problemu z jej wyłapaniem. Był to pierwszy celny strzał Pasów w tym meczu.
- Jagiellonia w dalszej fazie rywalizacji zmierzy się z kimś z pary KKS Kalisz – Pogoń Szczecin. Mecz 1/16 Pucharu Polski pomiędzy tymi drużynami zaplanowano na 10 sierpnia na godz. 17.
Cracovia – Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
Bramki: Świderski (46.)
Cracovia: Stępniowski – Deleu, Wołąkiewicz, Litauszki, Diego – Dimun (79. Steblecki), Covilo – Wdowiak (46. Karaczanakow), Cetnarski (58. Szczepaniak), Jendrisek – Budziński.
Jagiellonia: Węglarz – Sołowiej, Guti (43. Wasiluk), Szymonowicz, Straus – Góralski, Szymański – Chomczenowski (83. Czernych), Świderski (68. Romańczuk), Mackiewicz – Górski.
Żółte kartki: Ferraresso, Budziński, Litauszki, Covilo – Chomczenowski, Góralski.
Sędziował Tomasz Wajda (Żywiec).