Słabnie tarnowskie lobby w Grupie Azoty. Adam Leszkiewicz rezygnuje z rady nadzorczej

Adam Leszkiewicz zrezygnował z kierowania radą nadzorczą w Grupie Azoty. Zamierza całkowicie skupić się na pracy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, w której jest prezesem.

Swoją decyzję Adam Leszkiewicz ogłosił 14 maja, po południu. Ze spółką chemiczną definitywnie pożegna się z końcem miesiąca. Oficjalne przyczyny? „Intensywne wyzwania i liczba zadań w pracy zawodowej”, a także dokonanie przez radę nadzorczą 29 kwietnia 2026 r. oceny sprawozdań spółki zamykających 2025 rok.

– Wiadomo, że mam dużo zadań z Polskiej Grupy Zbrojeniowej i przez SAFE tych zadań przybywa. I to jest priorytet, którym muszę już się zająć przede wszystkim – powiedział Adam Leszkiewicz Jakubowi Sajdakowi z Radia Kraków.

Uważam, że rada nadzorcza i Grupa Azoty wymaga maksymalnego wysiłku i maksymalnego zaangażowania. I dla dobra tej spółki, tej grupy, ale też tej drugiej, to rozwiązanie jest najlepsze. Tu musi się ktoś skupić na maksimum. A ja mam tyle roboty w PGZ, że doby brakuje
Adam Leszkiewicz w rozmowie z Radiem Kraków

Biskupstwo nie było mu pisane

Kariera Adama Leszkiewicza, dziś 57-letniego menadżera, należy do jednej z najbardziej błyskotliwych w ostatnich kilkunastu latach. Zaczynał jako dziennikarz w diecezjalnym Radiu Dobra Nowina, dziś RDN Małopolska. Wcześniej przez kilka lat był klerykiem tarnowskiego seminarium.

W 1994 roku w tarnowskim Instytucie Teologicznym, który obecnie jest wydziałem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, obronił magisterium z literatury religijnej. „Poemat o Chrystusie dziecięcym na tle elementów sakralnych w poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego” – tak brzmiał temat jego pracy.

Później swoje wykształcenie uzupełnił na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym. U prof. Jerzego Hausnera pisał doktorat, którego jednak nie skończył.

Z rozgłośni wyłuskał go Aleksander Grad, ostatni wojewoda tarnowski, późniejszy minister skarbu w pierwszym rządzie Donalda Tuska. To właśnie Aleksander Grad uznawany jest za architekta całej późniejszej kariery Adama Leszkiewicza.

Aleksander Grad
Aleksander Grad
Archiwum

W likwidowanym urzędzie wojewódzkim był dyrektorem gabinetu oraz rzecznikiem prasowym.

Między 1999 a 2004 rokiem zajmował gabinety przy ul. Basztowej w Krakowie. W urzędzie marszałkowskim pełnił funkcję dyrektora kancelarii, a następnie przejął kierowanie całym UMWM.

Gabinety u premiera, prezydenta i ministra

Od 2007 roku kariera Adama Leszkiewicza zaczyna rozwijać się w stolicy. Od stycznia, przez kolejne 10 miesięcy jest sekretarzem miasta w czasach prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Stamtąd na dwa koleje lata trafia na Aleje Ujazdowskie. Jest podsekretarzem stanu w kancelarii premiera Donalda Tuska. Szef rządu mianuje go następnie przewodniczącym Rady Służby Cywilnej.

Kolejnym przystankiem w karierze Leszkiewicza jest posada wiceministra skarbu. Wraca w ten sposób pod skrzydła Aleksandra Grada, który w pierwszym rządzie premiera Donalda Tuska przez pełną kadencję nosi tekę szefa resortu.

W biurowcu przy Kruczej nasz bohater odpowiada za nadzór właścicielski, między innymi nad branżą chemiczną. To czas, w którym zapadają bardzo ważne decyzje dla Grupy Azoty, związane z konsolidacją i debiutem giełdowym spółki.

Chemia do ciężkiej chemii

Po przejęciu władzy przez PiS trafia do biznesu. W 2012 roku zostaje członkiem zarządu i dyrektorem generalnym Zakładów Azotowych w Kędzierzynie Koźlu. Kilka miesięcy później zostaje prezesem tej spółki. Działa w kilku branżowych instytucjach sektora chemicznego. Na Opolszczyźnie spędza cztery lata.

W Małopolsce widzimy go w tym czasie jako wiceprezydenta do spraw przemysłu w Izbie Przemysłowo-Handlowej, która ma siedzibę w Krakowie.

W 2024 roku wraca na stare śmieci. Zostaje prezesem Grupy Azoty. Najważniejszy gabinet przy ul. Kwiatkowskiego w Mościcach zajął w marcu i pracował w nim do maja 2025 roku.

Grupa Azoty
Grupa Azoty
Grupa Azoty

Składa rezygnację, ponieważ otrzymał ofertę objęcia prezesury w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, którą przyjął. Z Mościcami kontaktu nie zerwał. Doglądał spółki z perspektywy przewodniczącego Rady Nadzorczej. Pożegnanie Adama Leszkiewicza z Grupą Azoty ma nastąpić ostatniego dnia maja.

Tarnowa w „Azotach” coraz mniej

Odejście Adama Leszkiewicza z Grupy Azoty to znaczące osłabienie lobby tarnowskiego w spółce. We władzach chemicznego potentata z lokalnych menedżerów widzimy jedynie Artura Babicza. Jest on członkiem zarządu, odpowiedzialnym między innymi za dialog społeczny, zakupy techniczne, laboratoria i wszelkie kwestie związane z bezpieczeństwem.

Artur Babicz w „Azotach” pracuje od prawie 30 lat. Jest absolwentem inżynierii środowiska Politechniki Krakowskiej. Przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego Zakładów Azotowych w Tarnowie-Mościcach S.A.

W dziewięcioosobowej radzie nadzorczej Tarnów, z wyboru pracowników, reprezentują Robert Kapka i Tomasz Klikowicz. W jej skład chodzi także Romana Romaniszyna.

Na osłodę pozostaje fakt, że Mościce nadal są główną siedzibą Grupy Azoty. Na pieczątkach i oficjalnych drukach widnieje cały czas ten sam adres: ul. Kwiatkowskiego 8, 33-101 Tarnów. To, według niedawnych deklaracji prezesa GA Marcina Celejewskiego, ma się nie zmienić.

Jednak najważniejsze decyzje już też podejmowane są na 33. piętrze biurowca Warsaw Trade Tower, który znajduje się przy ul. Chłodnej, rzut kamieniem od Dworca Centralnego, w stołecznym city.