Śledczy o katastrofie śmigłowca. Wskazują na kilka czynników

Prokuratura przekazała pierwsze wstępne ustalenia dotyczące przyczyn katastrofy śmigłowca w powiecie limanowskim. Śledczy wskazują na możliwy przebieg zdarzeń i okoliczności, które mogły doprowadzić do tragedii.

W czwartek, 4 czerwca, w masywie Lubogoszczy doszło do katastrofy śmigłowca. Po wielogodzinnych poszukiwaniach służby odnalazły wrak maszyny oraz ciało 30-letniego pilota. Teraz nowe informacje w sprawie przekazała Prokuratura Okręgowa.

Z informacji śledczych wynika, że śmigłowiec wykonywał lot komercyjny i wracał z terytorium Węgier. Maszyna była zgłoszona do właściwych służb ruchu lotniczego, a pilot posiadał wymagane uprawnienia.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku lotniczego ze skutkiem śmiertelnym. Oględziny miejsca katastrofy trwały kilkanaście godzin ze względu na trudne warunki terenowe. W działaniach uczestniczyli policjanci oraz eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Wstępna przyczyna katastrofy

Jak ustalili śledczy, śmigłowiec nie był wyposażony w rejestrator parametrów lotu, czyli tzw. czarną skrzynkę. Zabezpieczone dane z urządzeń pokładowych wskazują jednak, że w chwili zderzenia maszyna poruszała się z prędkością przekraczającą 200 km/h.

– Z dotychczasowych wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną zdarzenia była utrata orientacji przez pilota, spowodowana panującymi warunkami atmosferycznymi, znacznym zamgleniem oraz porą nocną. Do zaistnienia wypadku mogła przyczynić się również duża prędkość śmigłowca – przekazała prok. Justyna Rataj-Mykietyn, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Prokuratura podkreśla, że są to ustalenia wstępne, które będą jeszcze weryfikowane w toku śledztwa.

Wrak zostanie szczegółowo zbadany

Śledczy zabezpieczyli wrak śmigłowca, a także lokalizator i urządzenie nawigacyjne. Elementy te zostaną poddane szczegółowym badaniom przez biegłych i ekspertów zajmujących się badaniem wypadków lotniczych.

– Analiza zabezpieczonych elementów będzie miała istotne znaczenie dla ustalenia przebiegu lotu oraz przyczyn zdarzenia – poinformowała Justyna Rataj-Mykietyn. 

Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok 30-letniego pilota. Zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie.