Śledztwo w sprawie byłego prezydenta Krakowa. Jest ruch prokuratury

Jacek Majchrowski, który rządził Krakowem ponad 20 lat, ostatecznie nie stanie przed sądem. Prokuratura Regionalna nie dopatrzyła się w jego działaniach przestępstwa.

Koniec śledztwa wobec byłego prezydenta

Śledczy z Prokuratury Regionalnej od blisko siedmiu lat prowadzą postępowanie, które dotyczy kilku wątków, związanych z działalnością krakowskiego magistratu. 

Chodzi m.in. o przyznanie dotacji na prace przy kamienicy przy ul. Gołębiej i Wiślnej, procedowanie planów miejscowych (np. w zakresie ochrony dawnego hotelu Cracovia), zabudowy w rejonie Fortu Bronowice oraz konkursu na osiedle w ramach programu „Mieszkanie Plus” przy ul. Spacerowej.

W toku śledztwa zarzuty usłyszała m.in. była wiceprezydent Krakowa Elżbieta K. Prokuratura twierdzi, że nakłaniała podległych urzędników do faworyzowania podmiotów reprezentowanych przez prywatną spółkę i – według ustaleń śledczych – działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

29 lutego 2024 roku prokuratura postawiła Jackowi Majchrowskiemu, wówczas urzędującemu prezydentowi, zarzut niedopełnienia obowiązków. Miało to związek z przyznaniem dotacji na renowację kamienicy na rogu ul. Gołębiej i Wiślnej. 

Sam Majchrowski podkreślał, że decyzje w sprawie dotacji podejmowała rada miasta, a ich realizacją zajmowali się zastępcy. Uważał, że działania wobec niego są motywowane politycznie. 

To było przygotowane w czasie, kiedy nie powiedziałem jeszcze, że nie będę startować w wyborach. To miało być uderzenie we mnie i osoby ze mną związane.
Jacek Majchrowski

Jak podało tvn24.pl, ostatecznie były prezydent nie stanie przed sądem. Śledztwo wobec niego zostało umorzone. Prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa.

Co z pozostałymi podejrzanymi w tej sprawie? Niestety prokuratura nie wydała oficjalnego komunikatu. Zadaliśmy jej pytania, czekamy na odpowiedzi.