Śmierć i narodziny. Pogotowie podsumowało Święta
– Tegoroczne Święta były dla krakowskich dyspozytorów i dla zespołów ratownictwa medycznego KPR jak zwykle pracowite. Od Wigilii od godz. 16 do godz. 7 rano dziś (27 grudnia) zanotowaliśmy 588 wyjazdów. To liczba zbliżona do statystyki z ubiegłego roku – mówi Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego.
Nie wszystkie jednak oznaczały problemy. 25 grudnia w Skawinie urodził się chłopczyk. – Rodzice nie zdążyli nawet wyruszyć do szpitala i zespół Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego przyjął poród w domu – mówi Sieradzka. Później wraz z rodzicami został zawieziony do szpitala.
W dzień Bożego Narodzenia doszło również do tragedii. Około południa na osiedlu Złotego Wieku w Krakowie doszło do poważnego wypadku samochodowego. Kierowca uderzył w drzewa. Nie udało się go uratować.
– Podobnie, jak w latach poprzednich, w tym roku najczęściej wysyłaliśmy karetki do pacjentów z problemami kardiologicznymi. Na drugim miejscu były wezwania do ostrego bólu brzucha. Doszło też do kilku przypadków nagłego zatrzymania krążenia i nasze zespoły prowadziły resuscytację, niestety, nie zawsze udaną – opowiada przedstawicielka KPR.
Ratownicy mieli też problemy z osobami pod wpływem alkoholu, które niejednokrotnie zachowywały się wobec nich agresywnie.