Śmierć Jerzego Ziobry. Sąd rozpozna apelację rodziny zmarłego

W listopadzie i grudniu krakowski Sąd Apelacyjny ma rozpoznać apelację prokuratora oraz rodziny zmarłego w 2006 roku Jerzego Ziobry. Synowie oraz żona lekarza nie zgadzają się z wyrokiem uniewinniającym czworo medyków, którzy zajmowali się ojcem obecnego ministra sprawiedliwości 11 lat temu.

Jak informują media, apelację od wyroku wydanego 10 lutego tego roku, w którym sąd uniewinnił czworo lekarzy, do sądu złożył prokurator oraz Krystyna Kornicka-Ziobro wraz z synami: Witoldem i Zbigniewem Ziobro.

Sprawa swoje źródła ma w 2006 roku. Jerzy Ziobro był leczony w szpitalu uniwersyteckim od 22 czerwca do 2 lipca. Po śmierci Ziobry jego rodzina oskarżyła lekarzy o spowodowanie zgonu pacjenta. I choć prokuratura dwa razu umorzyła śledztwo w tej sprawie, umożliwiło to rodzinie zmarłego złożenie aktu oskarżenia, ponieważ polskie prawo dopuszcza tego typu możliwość, aby poszkodowany mógł wziąć sprawę we własne ręce. Właśnie do tego doszło w 2011 roku.

Oskarżeni lekarze to prof. Jacek D., w roku 2006 kierownik II oddziału Kliniki Kardiologii i Oddziału Klinicznego placówki, prof. Dariusz D., obecnie kierownik II oddziału Klinicznego Kardiologii oraz Interwencji Sercowo-Naczyniowych, Katarzyna S., lekarz dyżurny, oraz Andrzej K., ordynator sali monitorowanej.

Prokurator chciał, aby Dariusz D. trafił do więzienia na dwa lata, a reszta usłyszała wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Został również wniesiony wniosek o pozbawienie oskarżonych prawa do wykonywania zawodu.

„Nie wygramy nigdy”

W lutym tego roku sąd rejonowy orzekł, że nie było związku między działaniami oskarżonych a śmiercią ojca obecnego ministra sprawiedliwości. Lekarze zostali uniewinnieni. To jednak nie zakończyło sprawy, o czym już w marcu wiedział prof. Dariusz Dudek. Mówił, że to wyjątkowa sprawa. – Nauczyliśmy się przez jedenaście lat, żeby nie cieszyć się przedwcześnie. My nigdy nie wygramy – stwierdził w rozmowie z Onetem.

Profesor wytłumaczył również, dlaczego nie udało się uratować Jerzego Ziobry, który miał problemy z sercem. Lekarze zdiagnozowali ostry zespół wieńcowy, a to choroba, która zagraża życiu. – Podjęliśmy wszystkie niezbędne kroki. Badania, zabiegi koronarografii, angioplastyki. Wszystkie poszły po naszej myśli. Mieliśmy nadzieję, że pan Jerzy wkrótce opuści szpital i spokojnie wróci do domu. Stało się inaczej. Nastąpił gwałtowny kryzys, nagły zawał serca – opowiadał na łamach portalu prof. Dudek.

Sąd rejonowy w swoim wyroku uzasadnił, że materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że Ziobro zmarł z powodu błędu medycznego. Komplikacje i powikłania zdrowotne, które wyniknęły w czasie leczenia, uznał za niepowodzenie lecznicze, które mieści się w granicach przejętego ryzyka.

Rozprawy w sądzie apelacyjnym odbędą się 30 listopada, 7 grudnia i 21 grudnia. SA może oddalić apelację; zmienić wyrok sądu pierwszej instancji lub wydać nowy wyrok, uchylić wyrok sądu pierwszej instancji i umorzyć postępowanie karne lub uchylić wyrok sądu pierwszej instancji i skierować sprawę do ponownego rozpoznania.