„Smogowy” rekord pobity. Z Podgórza przysłali najwięcej wniosków

Według najnowszych danych urzędników, w Krakowie może zniknąć nawet 6,5 tysiąca pieców. Do niedawna było to 5,5 tys. palenisk. Widać, że mieszkańcy chętnie korzystają z dofinansowania, wiedząc też, że to ostatni rok, kiedy mogą dostać nawet 100% zwrotu kosztów.

– Mamy nadzieję, że ten rok jest początkiem dobrego trendu. We wrześniu zanotowaliśmy rekordową liczbę złożonych wniosków, których jest 3,5 tysiąca, a pozytywnie rozpatrzonych jest o 100 więcej, ponieważ liczą się jeszcze te z poprzedniego roku – informuje Ewa Olszowska-Dej, dyrektor wydziału kształtowania środowiska. Jeśli wszystkie wnioski są poprawne, to miasto rozda nawet 77 mln złotych.

Urzędników cieszy, że „ruch” zrobił się w dzielnicach, które do tej pory z oporami podchodziły do kwestii wymiany pieców. W tym roku na wyraźnego lidera wyrosło Podgórze  z 462 wnioskami. Na drugim miejscu znalazła się Wola Duchacka (406), a na trzecim Krowodrza (239), następnie Czyżyny (231). Tutaj warto wspomnieć, że w latach 2014-2015 z tej dzielnicy wpłynęło w sumie ok. 40 wniosków.

Być może mieszkańców zmobilizowała informacje, iż ten rok jest ostatnim ze 100% dofinansowaniem. Jak mówi urzędniczka, aby miasto pokryło praktycznie wszystkie koszty związane z wymianą źródła ogrzewania, trzeba zdążyć z wnioskiem do końca grudnia tego roku. Środków można się natomiast spodziewać dopiero w 2017 roku, ponieważ do 10 października urząd musi mieć wszystkie faktury i rozliczenia, aby móc wypłacić środki. Zostało więc bardzo mało czasu.

Milion do rachunku za ogrzewanie

Warto na każdym kroku wspominać, że wraz ze zmianą źródła ogrzewania, możemy liczyć na dopłaty do rachunków za ciepło. Lokalny Program Osłonowy funkcjonuje już trzy lata. W pierwszym roku skorzystało z niego 80 gospodarstw domowych, a średnia kwota dopłaty wyniosła 586 zł. W tym roku skorzystało już z niego 453 gospodarstwa. Średnia wysokość dopłaty wyniosła 1700 złotych. w sumie pula na ten roku wynosi 960 tysięcy złotych. Wydano na razie ponad połowę tych środków.

Likwidują swoje kotły

Jak informuje Marcin Paradyż z Zarządu Budynków Komunalnych, w 58 obiektach, które należą do miasta, wciąż używane są piece węglowe. Jednak ZBK udaje się je likwidować. – Szacujemy, że wszystkie znikną w 2017 roku. W tym zaś powinno nam się udać likwidacja 200 ze wszystkich 370 – mówi Paradyż.