„Smolik mnie jeszcze ulepi”. Grzegorz Turnau o muzycznych „Metamorfozach”
Kraków w rytmie przemiany
Tego wieczoru Kraków stanie się miejscem, gdzie dźwięk spotka się z obrazem, a scena zyska wymiar prawdziwego spektaklu artystycznego. „Kraków tworzy metamorfozy” to projekt muzyczny i wizualny, którego dyrektorem artystycznym jest Andrzej Smolik, a twórcą kreatywnym – Adam Nyk.
W przedsięwzięcie zaangażowano czołówkę polskich artystów: Katarzynę Nosowską, Krzysztofa Zalewskiego, Piotra Roguckiego, Natalię Przybysz, Brodkę, Grzegorza Turnaua, Miuosha, Kasię Kurzawską, Kev’a Foxa, Dawida Tyszkowskiego, Wiktora Waligórę i Atom String Quartet.
Jak podkreśla Daniel Wiśniowski, dyrektor Departamentu Marki Kraków w Urzędzie Miasta, „Metamorfozy” to nie tylko koncert, ale prawdziwe wydarzenie artystyczne. Zaznacza, że udział krakowskich twórców ma duże znaczenie dla budowania lokalnej tożsamości i marki miasta.
– Mam nadzieję, że 10 listopada frekwencja będzie imponująca – dodaje.
Improwizacja i spotkanie z publicznością
Wokalista i kompozytor Grzegorz Turnau zdradza, że artyści pracują obecnie w mniejszych grupach i dopiero wkrótce spotkają się na wspólnej próbie. Przyznaje, że marzy, by koncert zachował otwartą formę i miejsce na improwizację.
Turnau dodaje, że jego udział w projekcie jest dla niego szczególny, bo po raz pierwszy współpracuje z Andrzejem Smolikiem. Określa to spotkanie jako „własną metamorfozę”. Z uznaniem mówi o dorobku Smolika: od współpracy z Wilkami i Nosowską, po producenckie sukcesy, jak duet Krawczyka i Bartosiewicz.
– Spodziewam się, że Smolik mnie jeszcze „ulepi”, w jakiegoś innego Turnaua – przyznaje z uśmiechem.