Smuda o tiki-tace Stawowego: Granie piłką w tyłach nie jest trudne

Łukasz Garguła to jedyny znak zapytania Franciszka Smudy przed niedzielną Świętą Wojną. Pomocnik Białej Gwiazdy z powodu urazu stawu skokowego nie trenuje od poniedziałkowego starcia w Gliwicach.

„Guła” sam poprosił o zmianę i przedwcześnie zakończył mecz z Piastem. Uraz nie wydawał się groźny, jednak wyłączył go z treningów na trzy dni. – Sytuacja z Łukaszem nie jest łatwa, ale możliwe, że zagra w niedzielę. Dziś spróbuje rozpocząć trening, zobaczymy czy da radę – zdradza „Franz”. Jeśli nie, szkoleniowiec ma już gotowy wariant rezerwowy, z Ostoją Stiepanovicem na pozycji defensywnego pomocnika.

Taktyka ściśle tajna

Ale to jedyny element taktyki, którym „Franz” zechciał podzielić się z dziennikarzami. Zapytany o to, czy Wisła ruszy na rywala od pierwszej minuty, czy spokojnie poczeka na jej ruch, nabrał wody w usta. – To byłoby zbyt duże ułatwienie dla Wojtka Stawowego. Na pewno nie pozwolimy im na spokojne rozgrywanie piłki. Zagramy tak, jak zwykle przed własną publicznością: skutecznie w ofensywie i defensywie – mówi zdawkowo.

Odrobinę więcej czasu poświęcił przeciwnikowi. Smuda chwalił Pasy przede wszystkim za dobre jesienne występy, zwłaszcza w meczach wyjazdowych. Zaznaczył jednak, że wiosną scenariusz wcale nie musi się powtórzyć. Pozwolił sobie także na małą prowokację wymierzoną w swojego kolegę po fachu: – Nie wiem czy Cracovia Stawowego ma swój styl. Granie piłką w tyłach, gdzie nie ma przeciwnika, nie jest specjalnie trudne.

Kłopot goni kłopot

Przypomnijmy, że Cracovia rozpocznie Świętą Wojnę mocno osłabiona. Z powodu żółtych kartek nie zagrają Mateusz Żytko i Sebastian Steblecki. Kontuzje leczą zaś m.in. Dawid Nowak i Marcin Budziński. Smuda nie sądzi jednak, by stanowiło to nadzwyczajny atut dla jego ekipy. – W ogóle nie zawracam sobie tym głowy. Zdarza się, że zawodnik, który wchodzi na zastępstwo, zostaje potem odkryciem roku – zapewnia w swoim stylu.

Pierwszy gwizdek Wielkich Derbów Krakowa zaplanowano na niedzielę o godzinie 15:30. Spotkanie obejrzy komplet publiczności, w tym dwa tysiące kibiców Cracovii. O tym, w jaki sposób do tego szczególnego wydarzenia przygotowują się służby porządkowe, pisaliśmy W TYM MIEJSCU.