Smutny koniec sezonu Cracovii i przegrana z Piastem. Klub ma nowego dyrektora

Cracovia przegrała z Piastem Gliwice 0:1 swój ostatni mecz tego sezonu. Po 37. kolejkach zespół Pasów zajął 14. miejsce w tabeli. Z ekstraklasą pożegnali się Ruch Chorzów i Górnik Łęczna.

Wydarzenia: Ostatni mecz Cracovii stał się najlepszym podsumowaniem sezonu. Niewykorzystane sytuacje zemściły się na zespole Pasów, który choć próbował atakować, nie potrafił zamienić chęci na gole, a tych z kolei na punkty. Nieprzypadkowo więc Cracovia zakończyła sezon tuż nad strefą spadkową.

Bohater: Hubert Adamczyk po raz drugi w tym sezonie rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Młody gracz Pasów wykazywał spore chęci do gry i szukał piłki. W pierwszej połowie miał dwie warte uwagi sytuacje, jednak ostatecznie nie zdołał pokonać bramkarza Piasta. Adamczyk z niebywałą łatwością mijał zawodników z Gliwic i sporo pracował w środku pola.

Rozczarowanie: Cracovia i Piast pewne były utrzymania. W ostatniej kolejce grały o prestiż oraz o to, by godnie pożegnać kończący się sezon. O pierwszej połowie nie można jednak powiedzieć, że było to udane zakończenie sezonu. W strzałach celnych był remis 1:1, ale taka ilość celnych strzałów wynikała raczej z przypadku, aniżeli z dobrej gry.

Warto zwrócić uwagę: Starcie Cracovii z Piastem od pierwszych minut nie porywało. Dopiero w 20. minucie gospodarze zdołali przeprowadzić pierwszą groźną akcję. Hubert Adamczyk w sytuacji niemal sam na sam pomylił się i posłał piłkę obok bramki. Piast zdołał odpowiedzieć dopiero kwadrans później, lecz na posterunku był Krystian Stępniowski.

- W pierwszej połowie najwięcej emocji przyniosło pięć ostatnich minut. Wpierw sędzia nie dopatrzył się spalonego po stronie Piasta i niewiele zabrakło, aby Gerard Badia przechytrzył bramkarza gospodarzy. Kilkadziesiąt sekund później zamieszania  polu karnym gliwiczan nie zdołali wykorzystać piłkarze Cracovii i po pierwszych 45 minutach był remis 0:0.

- Po przerwie w końcu coś na stadionie przy ulicy Kałuży coś zaczęło się dziać. Piast przycisnął Cracovię i Jakub Cunta cudem uratował swój zespół przed utratą gola. Wcześniej nienajlepszą interwencją po strzale Stojana Vranjesa popisał się Krystian Stępniowski. W 53. minucie Sasa Zivec ograł Damiana Dąbrowskiego i uderzył na bramkę, lecz piłka poszybowała nad poprzeczką. Cracovia usiłowała odpowiedzieć za sprawą Krzysztofa Piątka. Napastnik Pasów wpierw posłał piłkę wysoko w trybuny, a potem tuż obok słupka.

- W 62. minucie Sebastian Steblecki z całych sił uderzył w kierunku bramki. Piłka przeszła jednak nad poprzeczką. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na zespole Pasów. Kilkanaście sekund później Maciej Jankowski otrzymał prostopadłe podanie i pozbawił złudzeń Krystiana Stępniowskiego, by ten mecz młody bramkarz Pasów zakończył z czystym kontem.

- Cracovia z Piastem zagrała w mocno osłabionym składzie. W bramce miejsce Grzegorza Sandomierskiego zajął Krystian Stępniowski. Oprócz tego w składzie zabrakło Miroslava Covili, Deleu, Diego, Jaroslava Mihalika, Jakuba Wójcickiego, Huberta Wołąkiewicza i Mateusza Cetnarskiego. Szansę gry od pierwszych minut otrzymali m. in. Jakub Cunta, Radosław Kanach i Hubert Adamczyk.

- W 78. minucie na murawie pojawił się Kamil Pestka, który zaliczył tym samym swój debiut w ekstraklasie.

- Przed meczem z Piastem prezes Cracovii Janusz Filipiak w rozmowie z telewizją Eurosport 2 ogłosił, że Pasy po długiej przerwie w końcu będą mieć dyrektora sportowego, a zostanie nim Mirosław Mosór. Nowy nabytek Cracovii dotychczas związany był z Ruchem Chorzów, w którym zajmował wiele stanowisk, a ostatnio piastował funkcję dyrektora sportowego. Z zespołem z ulicy Cichej związany był do kwietnia tego roku.

- Krzysztof Piątek i Paweł Jaroszyński zostali w piątek powołani przez trenera Marcina Dornę do kadry U-21 na młodzieżowe mistrzostwa Europy, które poprzedzi zgrupowanie w Arłamowie.

Cracovia – Piast Gliwice 0:1 (0:0)

Bramki: Jankowski (63.)

Cracovia: Stępniowski – Malarczyk, Polczak, Kanach, Cunta (78. Pestka) – Dąbrowski – Szczepaniak, Steblecki, Adamczyk (73. Dimun), Vestenicky (58. Budziński) – Piątek.

Piast: Rusov – Pietrowski, Korun, Sedlar, Mójta – Dziczek, Vranjes – Zivec (62. Gojko), Badia (87. Krakowczyk), Bukata – Jankowski (87. Papadopulos).

Żółte kartki: Malarczyk, Piątek.

Sędziował Dominik Sulikowski (Gdańsk).