Spadek Hiszpanów w interesie Cracovii
Airam Cabrera świetnie odnalazł się w drużynie Michała Probierza, ale jego pozostanie w Cracovii zależy nie tylko od piłkarza i krakowskiego klubu. 32-latek jest bowiem wypożyczony z drugoligowego klubu Extremadura z Hiszpanii.
Zawodnik świetnie wkomponował się w drużynę. Choć jest napastnikiem, potrafi wykonać dobre ostatnie podanie. W niedzielnym meczu przeciwko Jagiellonii Białystok mógł zaliczyć kilka asyst. Koledzy nie wykorzystali szans, ale napastnik oferuje drużynie znacznie więcej niż tylko kończenie akcji. Lubi cofnąć się po piłkę i ją rozegrać.
Odejścia Cabrery już po tym sezonie nie wyobrażają sobie kibice Pasów. W portalach społecznościowych zamieszczają grafiki i nagrania z hasztagiem #AiramConCracovia (Airam z Cracovią).
– Jestem w drugim polskim klubie, wcześniej grałem w Koronie, i znów świetnie się tu czuję. Dobrze układa się moja współpraca z trenerem Probierzem, mamy fajną drużynę, i chciałbym zostać. Nie wszystko jednak zależy ode mnie – mówi drugi najlepszy strzelec Cracovii.
Związek Airama z krakowskim klubem może przerwać drugoligowa hiszpańska Extremadura, z której snajper jest wypożyczony do 30 czerwca. Po sezonie piłkarz będzie musiał wrócić do ojczyzny, bo obowiązuje go tam kontrakt do połowy 2020 roku.
Probierz nie ukrywa, że w interesie Cracovii byłby spadek Extremadury. Wówczas łatwiej byłoby zatrzymać go w Polsce. Hiszpanie zajmują pierwsze miejsce spadkowe, do bezpiecznej lokaty tracą cztery punkty.
– Szczególnie po zimowym okresie przygotowawczym widać, że Airam bardzo dużo może wnieść do zespołu i dobrze się czuje. Na pewno będziemy prowadzić rozmowy – mówi szkoleniowiec.