Specjaliści od urywania punktów faworytom na drodze Wisły Kraków
Wisła zagra z Odrą i chce wrócić na zwycięską ścieżkę
Krakowianie wracają do walki o punkty po dwóch porażkach: ligowej i w sparingu. Ulegli 0:2 Miedzi Legnica i 1:4 Puszczy Niepołomice. W Legnicy zaprezentowali się słabo i zasłużenie wyjechali na tarczy. Wynik towarzyskiej potyczki z Żubrami poszedł w świat, jednak Mariusz Jop podkreśla, że zespół przystąpił do niej po ciężkim treningu.
Zdrowi ze zgrupowań reprezentacji wrócili Kacper Duda, Mariusz Kutwa, Mariusz Kuziemka i Jakub Krzyżanowski. Całą czwórkę, która dotąd występowała w podstawowym składzie, trener bierze pod uwagę przy kompletowaniu jedenastki na Odrę. Nie ukrywa jednak, że ich nieobecność w klubie była pewnym problemem, a to może mieć wpływ na jego wybory.
– Był inny mikrocykl, mecze w inne dni. Z własnego doświadczenia wiem, że w reprezentacji jest mało czasu na trening. Trenerzy dbają o treningi wyrównujące dla tych, którzy nie grali, ale to nie zastąpi pełnego mikrocyklu – podkreśla opiekun lidera I ligi.
Peter Moore widzi Wisłę w europejskich pucharach
W czasie przerwy niektórzy zawodnicy mogli podleczyć drobne urazy. Zespół spotkał się także z Peterem Moore'm, mniejszościowym akcjonariuszem klubu, który w tym tygodniu przebywa w Krakowie i obejrzy sobotni mecz.
– To było krótkie spotkanie – nie kryje Jop.
– Prezes przedstawił sylwetkę pana Moore'a, a pan Moore opowiedział o swoich doświadczeniach z Liverpoolu. Sympatyczne spotkanie, ale trudno mówić o jakimś większym wpływie. Do tego jest potrzebna obecność na co dzień. Ciekawe były informacje o podobieństwach Liverpoolu i Wisły. Oni też byli w kryzysie, gdy pan Moore tam przychodził. Podobnie jest z Wisłą, patrząc na to, w której lidze gramy. Mówił też o wizji i celach na przyszłość, ale dla nas liczy się kolejny mecz – zaznacza trener wiślaków.
Podobno pojawił się wątek występów Wisły w europejskich pucharach, gdy już wróci do ekstraklasy. Zdaniem Jopa oczywiste jest, że tak duży klub, z bogatą historią w przyszłości na pewno wróci do walki o mistrzostwo Polski i puchary. – Istotna jest jednak perspektywa czasowa. Nasze miejsce obecnie jest w I lidze – przypomina.
Odra Opole ma patent na lepszych od siebie
Jop chwali drużynę za dobrą pracę wykonaną w ostatnich dwóch tygodniach. Podkreśla, że są gotowi na mecz z Odrą, w którym chcą się zaprezentować z dobrej strony. Nie koncentrują się na miejscu w tabeli, tylko na zdobytych punktach.
Choć najbliższy rywal zajmuje dopiero 15. miejsce, ostatnie nad strefą spadkową, potrafi grać z faworytami. Wygrał z Miedzią Legnica i Pogonią Siedlce, zremisował z GKS-em Tychy, Śląskiem Wrocław i ŁKS-em Łódź.
– To pokazuje, że w tej lidze nie ma prostych spotkań. Na pewno będą wymagającym rywalem, który ma różne warianty atakowania i bronienia – mówi trener Wisły. – Spodziewamy się niskiej obrony, kontrataku i czekania na stałe fragmenty. Nie zdobyli wielu bramek, ale około 50 proc. to gole ze stałych fragmentów. Na pewno mocno się przeciwstawią pod względem fizycznym i ambicjonalnym.
Sparing z Pogonią Szczecin
Przed Wisłą wiele ważnych meczów, w tym zaległe z Wieczystą (2.10), ale zawodnicy wiedzą, już co będą robić w czasie kolejnej przerwy reprezentacyjnej. 11 października Biała Gwiazda rozegra wyjazdowy sparing z Pogonią Szczecin, którą w 2024 roku pokonała w finale Pucharu Polski. Oba kluby i fani planują, by było to piłkarskie święto. Szczegóły organizacyjne, w tym informacje na temat biletów, zostaną podane w późniejszym terminie.