Specjalne karmniki, pytania z innych miast. Co dalej z krakowskimi gołębiami?
Symbol czy problem?
Dla jednych nieodłączny element krajobrazu Krakowa. Dla innych również nieodłączne, ale źródło infekcji, wirusów i bakterii.
Mowa o gołębiach, nad których dalszym losem znów pochylają się miejscy urzędnicy, a także miejska rzeczniczka ds. zwierząt Sabina Janeczko.
Populacja gołębi w Krakowie jest bardzo liczna. Z tego powodu w magistracie trwają prace na programem antykoncepcji dla tych ptaków.
Pilotażowy program
Początkiem tego roku urzędnicy informowali, że przygotowano już wstępne założenia, dotyczące m.in. sposobu podawania substancji czynnej.
Analizowano również, w których miejscach w pierwszej kolejności powinien zostać wdrożony program pilotażowy.
Jakie kolejne kroki poczyniono w ostatnim czasie? Pytania w tej sprawie padły podczas niedawnego posiedzenia Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. Środowiska.
Sabina Janeczko przekonywała, że obecnie miasto czeka na odpowiednie zgody, w tym od Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
– Odpowiedzi ze strony GDOŚ spodziewam się w najbliższym czasie – podkreślała rzeczniczka.
Rozeznanie rynku
Poinformowała, że miasto ma już rozeznany rynek pod kątem środków antykoncepcyjnych oraz specjalnych karmników, za pośrednictwem których byłyby podawane wraz z karmą.
– Są zabezpieczone pieniądze na ten cel. Są również wstępnie wybrane lokalizacje, które głównie znajdują się w obrębie Starego Miasta – dodawała Janeczko.
Twierdzi, że działaniami Krakowa interesują się inne miasta w Polsce.
– Dostaję telefony z pytaniami, jak sobie poradziliśmy? Miałam nawet telefony z zapytaniami, czy mogę sprzedać karmę z antykoncepcją? – podkreślała rzeczniczka.
Przewiduje, że pilotażowy program mógłby ruszyć w trzecim kwartale tego roku.