Spokój na placu Nowym
Od piątku na plac Nowy mają wjazd jedynie mieszkańcy i samochody dostawcze. Były obawy, że w dni targowe, pojawią się problemy. Jednak w niedzielny poranek, jak mówią strażnicy miejscy, było spokojnie.
Ograniczenia w ruchu na Kazimierzu potrwają do czwartku. Jak tłumaczył w rozmowie z LoveKraków.pl Łukasz Franek, zastępca dyrektora Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, eksperymentalnie została wprowadzona tam strefa ograniczonego ruchu. – Takie rozwiązanie to wyjście naprzeciw oczekiwań niektórych mieszkańców Kazimierza. Chcemy sprawdzić, czy to się uda – powiedział Franek.
Przedsiębiorców ten eksperyment podzielił. – Taka tygodniowa próba może być dla nas dobrym sprawdzianem. Jeżeli różnica podczas trwania tego tygodnia będzie odczuwalna, wtedy będziemy wiedzieć czy należy się martwić czy nie – stwierdził właściciel Alchemii, Filip Habiniak.
Zupełne inne podejście miał przedsiębiorca prowadzący Artelier. – To kretyński pomysł – grzmiał. – Za pewnością zmniejszy obroty wszystkich właścicieli lokali – przekonywał Cezary Nowakowski.
Tymczasem w ludzie wzięli sobie do serca informacje o zakazie i nie przyjeżdżali samochodami. Kupcy spokojnie rozstawili swoje stragany. Porządku pilnowała straż miejska.