Spór o niebieskie koperty. ZIKiT nie wyklucza sprawy w sądzie
Na terenie Strefy Płatnego Parkowania namalowane są już prawie wszystkie koperty wyznaczające miejsca dla osób niepełnosprawnych. Nie oznacza to jednak, że kończą się kontrowersje wokół tej sprawy. ZIKiT tłumaczy sprawę rozbieżnościami w przepisach dotyczących oznakowania i nadzoru konserwatorskiego nad chronionymi obszarami.
Jak informowaliśmy wczoraj, trwa kontrola działań ZIKiT w sprawie reorganizacji Strefy Płatnego Parkowania prowadzona przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Jej elementem była wizja w terenie dotycząca malowania miejsc postojowych dla osób niepełnosprawnych.
Konserwator sprzeciwia się malowaniu niebieskich kopert, uznając je za zbyt dużą ingerencję w zabytkowe układy urbanistyczne. A chroniony jest nie tylko obszar ulic wokół Rynku Głównego czy na Kazimierzu, ale w praktyce większość obszaru strefy. – Są takie miejsca, które bardzo mocno ingerują w krajobraz – mówił w rozmowie z nami Jan Janczykowski.
ZIKiT zaś kieruje się rozporządzeniem, które precyzuje, w jaki sposób strefa płatnego parkowania powinna być oznakowana. To tam zapisane są m.in. budzące sporo emocji wymiary kopert i ich kolor. – To jest ewidentny spór kompetencyjny. I w trakcie spotkań z przedstawicielami konserwatora mamy chyba zgodność co do tego, że jest rozbieżność w przepisach – mówił we wtorek wicedyrektor ZIKiT Łukasz Franek.
Nie możemy prosić o opinię
ZIKiT przekonuje, że rozporządzenie dotyczące znaków nie przewiduje opiniowania zmian w organizacji ruchu przez konserwatora. – Nie możemy zwrócić się o opinię w tej sprawie, ponieważ byłoby to przekroczenie uprawnień – argumentuje dyrektor Franek. Jak sam przyznaje, wpisanie służb konserwatorskich do rozporządzenia – tak jak wpisana jest np. policja – ułatwiłoby całą sprawę i pozwoliłoby uniknąć zamieszania. W tej sprawie jednak nic się na razie nie dzieje.
Podobnie, jak nieskuteczne okazały się starania miasta dotyczące odstępstw w sprawie wymiarów kopert. Chodziło o to, by w niektórych przypadkach koperty mogła być węższe, niż przewidziane w przepisach 3,6 m, co pozwoliłoby na namalowanie ich w bardziej wygodnych dla osób niepełnosprawnych miejscach. Na skierowane pismo ministerstwo odpowiedziało jednak, że nie przewiduje zmian w prawie w tej dziedzinie.
Pójdą do sądu
W niektórych sprawach udało się osiągnąć porozumienie. Tak było np. w sprawie słupków: jak przekonują przedstawiciele ZIKiT-u, ustalono, że w obszarze ścisłego centrum słupki różnych typów, często montowane już wiele lat temu, zostaną stopniowo zastąpione słupkami czarnymi, stylizowanymi. Tam jednak, gdzie sprawa pozostaje na ostrzu noża, urzędnicy nie chcą ustępować.
W razie oficjalnego konserwatorskiego nakazu usunięcia niebieskich kopert zamierzają się od niego odwołać, a w razie potrzeby skierować sprawę do sądu. Liczą na to, że – skoro nie ma na razie widoków na doprecyzowanie przepisów – sąd wskaże jasną interpretację, jak powinno się je stosować na obszarach zabytkowych. – To nie jest tylko problem Krakowa. Podobne wątpliwości dotyczą też obszarów zabytkowych w innych miastach – mówi dyrektor Franek.