Spór o podwyżki biletów. Będzie tylko drożej

Radni z komisji infrastruktury pozytywnie zaopiniowali prezydencki projekt w sprawie podwyżek cen biletów.

Propozycje ZTP. Droższy bilet miesięczny i nowe bilety czasowe

Dyrektor Zarządu Transportu Publicznego Łukasz Franek przedstawił projekt zmian w taryfie biletowej. Najważniejsza propozycja dotyczy biletu dla mieszkańca.

– Bilet na pierwszą strefę dla mieszkańca ma kosztować 109 zł – poinformował Franek.

ZTP chce także korekty biletów jednorazowych. – Bilet 15-minutowy kosztowałby 4 zł, a nowy bilet 30-minutowy – 6 zł – wyjaśniał dyrektor. Wcześniej w tych samych cenach mogliśmy podróżować przez 20 oraz 40 minut. 

Największą zmianą ma być jednak wprowadzenie taryfy odcinkowej. – To otwiera drogę do współpracy z komercyjnymi operatorami. Pasażer płaciłby za faktycznie pokonany dystans, a nie czas – podkreślił.

Torowisko na ul. Pawiej
Torowisko na ul. Pawiej
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

„Mit o wielkich dopłatach Krakowa jest obalony”

Radny Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców zaprezentował porównanie wydatków największych polskich miast na komunikację. Przypomniał, że Poznań planuje wydać w 2026 roku 1,13 mld zł, a Wrocław 1,27 mld zł.

Kraków jest dopiero na piątym miejscu, jeśli chodzi o dopłaty do komunikacji. Inne miasta dokładają średnio o 20 proc. więcej – mówił Starobrat.

Radny podkreślał, że Kraków ma jednocześnie najwyższy udział wpływów z biletów w całości kosztów funkcjonowania transportu. – To, że Kraków dopłaca dużo, jest ściemą. Dokładamy co najmniej dwa razy mniej niż inne miasta – stwierdził.

Jego zdaniem planowana podwyżka nie jest uzasadniona. – Prezydent Miszalski poszedł na skróty. Inne miasta potrafią znaleźć środki we własnych dochodach, zamiast sięgać do kieszeni mieszkańców – ocenił.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kosek: „Inne miasta mają droższą komunikację na osobę”

Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Jakub Kosek z Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę, że w przeliczeniu na mieszkańca koszty transportu wyglądają inaczej.

– Wychodzi z tego, że inne miasta mają droższą komunikację na osobę – mówił podczas obrad komisji.

Dane przedstawione przez radnego pokazują, że Kraków przeznacza na dofinansowanie lokalnego transportu zbiorowego 6,15 proc. dochodów ogółem, podczas gdy Warszawa – 16,54 proc., Poznań – 13,11 proc., a Wrocław – 9,31 proc.

Michałowski: „Jesteście konsekwentni w sięganiu do kieszeni mieszkańców”

Radny PiS Maciej Michałowski cytował wcześniejsze słowa prezydenta Aleksandra Miszalskiego, który mówił, że „to nie podwyżka, a urealnienie potrzeb mieszkańców”.

– Już wszystko w tym roku, co mogliście podnieść, podnieśliście. Jesteście konsekwentni w sięganiu we wszystkim do kieszeni mieszkańców Krakowa – ocenił.