Spór Wisła-Wdowczyk na korzyść trenera
Zapadło pierwsze orzeczenie w sporze Dariusza Wdowczyka z Wisłą Kraków. Piłkarski Sąd Polubowny przy PZPN stwierdził, że klub nie ma podstaw do żadnych roszczeń wobec byłego trenera po tym, jak ten jesienią zerwał kontrakt z powodu zaległości finansowych.
Wdowczyk złożył pozew do Piłkarskiego Sądu Polubownego 27 września, a drużynę przestał prowadzić 10 listopada. Zgodnie z prawem trener może złożyć oświadczenie o rozwiązaniu kontraktu, gdy zaległości wobec niego wynoszą co najmniej trzy miesiące.
Wisła zakomunikowała, że nie zgadza się z trenerem. Zapowiedziała jednocześnie „działania formalnoprawne, dotyczące niezrealizowania przez Dariusza Wdowczyka zapisanych w umowie z Wisłą Kraków SA obowiązków”. Chodziło o niewywiązywanie się przez szkoleniowca z obowiązków marketingowych.
– Sąd uznał, że krakowski klub nie ma racji i nie może się niczego domagać od trenera – informuje mecenas Agata Wantuch, przedstawicielka szkoleniowca. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia Wisła będzie mogła odwołać się od orzeczenia.
Kolejne decyzje niebawem
To dopiero początek sprawy. Wdowczyk i Wisła czekają na decyzję, ile klub powinien zapłacić trenerowi za wcześniejsze poślizgi w przelewaniu wynagrodzenia. Pracujący dziś w Piaście Gliwice szkoleniowiec będzie mógł również złożyć kolejny wniosek w Piłkarskim Sądzie Polubownym i żądać dodatkowego odszkodowania.
– Zastanawiamy się nad takim ruchem, ale wszystko w swoim czasie – podkreśla pełnomocnik Wdowczyka.