Spotkają się na placu Biskupim

W niedzielę mieszkańcy okolic placu Biskupiego już po raz trzeci będą mogli się spotkać na sąsiedzkim pikniku. Każde kolejne spotkanie wiąże się z dużym postępem w sprawie zagospodarowania przestrzeni placu.

Pierwszy piknik upłynął jeszcze pod znakiem sprzeciwu wobec budowy w tym miejscu parkingu podziemnego. Plan miejskich urzędników spotkał się z silnym oporem wśród mieszkańców i radnych dzielnicy. Ostatecznie udało się przekonać władze miasta do odstąpienia od tego pomysłu i ubiegłoroczny piknik był już raczej okazją do rozmów, w jaki sposób zaniedbaną obecnie przestrzeń placu należy zagospodarować.

Teraz sprawy poszły jeszcze dalej, bo Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu ma już wstępną koncepcję rewitalizacji placu i jest w trakcie konsultowania jej z mieszkańcami i ustalania szczegółów. Zgodnie z wcześniejszymi sugestiami, cały obszar miałby zostać podzielony na kilka stref funkcjonalnych.

Strefy, ale jakie?

– Wszystkie pomysły zostały przedstawione wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków, który wyraził swoją opinię i dopuścił propozycję podziału funkcjonalnego placu na kilka stref, m.in. relaksu i wyciszenia, gier i zabaw, czy przestrzeni otwartej. Szczegółowe rozwiązania będą jednak wymagać kolejnych uzgodnień z konserwatorem – tłumaczy Michał Pyclik, rzecznik ZIKiT.

Niedawno odbyło się spotkanie w tej sprawie z radnymi dzielnicy i przedstawicielami Stowarzyszenia Przyjaciół Placu Biskupiego. Natomiast w piątek o godzinie 17 zaplanowano warsztaty, na których powstaną różne warianty zagospodarowania placu.

Różne branże

Jeszcze w ten sam weekend odbędzie się trzeci już sąsiedzki piknik. To z jednej strony okazja do promocji tego wyjątkowego, a czasem niedocenianego miejsca. Z drugiej – możliwość spotkania sąsiadów, w tym sąsiadów-przedsiębiorców. W organizowanych konkursach będzie więc można wygrać np. zestawy herbat jednego ze sklepów czy nawet talony do funkcjonującego tam zakładu fryzjerskiego.

Organizatorzy zapraszają w niedzielę od 11, niezależnie od pogody.