Sprawa kibiców Wisły. Ruch prezydenta Miszalskiego dotyczący meczu ze Śląskiem

Portal LoveKraków.pl ustalił, że prezydent Aleksander Miszalski zainteresował się problemem Wisły i jej kibiców, których Śląsk Wrocław nie chce wpuścić na sobotnie spotkanie I ligi.

Mecz Śląsk - Wisła 

Spotkanie zostało zaplanowane na 7 marca o godz. 17:30. Na dwie doby przed terminem nie wiemy, czy zostanie rozegrane. Nie można wykluczyć, że zainterweniuje Polski Związek Piłki Nożnej, ale też możliwy jest scenariusz, w którym Wisła nie wyśle drużyny na Dolny Śląsk. 

Od lat 90. kibicem Białej Gwiazdy jest prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W związku z tym zapytaliśmy urząd, czy próbował pomóc fanom klubu z którym sympatyzuje, a przede wszystkim – klubowi z miasta, którym rządzi.

Rozmowy Aleksandra Miszalskiego

Rzeczniczka prezydenta Joanna Krzemińska przekazała redakcji LoveKraków.pl, że Miszalski interweniował u Jakuba Rutnickiego, Ministra Sportu i Turystyki. Rozmawiał także z Bartoszem Rytem, prezesem Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. 

– Tematem rozmów była nie tylko poniższa sprawa, ale, przede wszystkim, potrzeba wypracowania rozwiązań systemowych, które w przyszłości zapobiegną podobnym sytuacjom – podkreśla Krzemińska.

Prezydent stoi na stanowisku, że kibice żadnej drużyny nie powinni być dyskryminowani, a zasady uczestnictwa w meczach wyjazdowych powinny być jasne, jednolite i respektowane w całym kraju. 

Bezpieczeństwo jest wartością nadrzędną, jednak decyzje w tym zakresie powinny być podejmowane w oparciu o transparentne kryteria oraz obowiązujące regulaminy rozgrywek
Joanna Krzemińska
Aleksander Miszalski
Aleksander Miszalski
Bartłomiej Kołaczek

Jak wskazuje rzeczniczka, stanowisko Małopolskiego Związku Piłki Nożnej także podkreśla potrzebę przestrzegania regulaminów oraz równego traktowania klubów i ich sympatyków.

– Prezydent Krakowa popiera dialog między klubami, samorządami, administracją rządową oraz władzami piłkarskimi i opowiada się za wypracowaniem trwałych, systemowych rozwiązań, które zagwarantują równe prawa wszystkim kibicom – niezależnie od barw klubowych – mówi Krzemińska.