Sprawa szczurów trafi do prokuratury?

Do tej pory udało się złapać jedynie dwa spośród kilkudziesięciu hodowlanych szczurów biegających po Plantach. ZIKiT podjął decyzję o rozstawieniu trutek na gryzonie. Przedstawiciele Fundacji Ogony nie zgadzają się z tą decyzją i żądają zaniechania działań miejskiej jednostki.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu poinformował dziś około godziny 11.00, że w związku z dodatkowym odszczurzaniem Plant, w ciągu kilku najbliższych dni na ich terenie pojawią się pojemniki z trutką na gryzonie. – Prosimy o zachowanie ostrożności oraz nie zbliżanie się do nich – informują przedstawiciele jednostki.

Będzie wojna?

Działaniom podjętym przez ZIKiT stanowczo przeciwstawiają się działacze Fundacji Ogony, która poinformowała media o porzuconych w pobliżu Dworca Głównego około 30 rasowych szczurach. – O godzinie 10.00 byłam w Urzędzie Miasta i chciałam porozmawiać z Filipem Szatanikiem, ale stwierdził, że musi mieć tę sprawę opisaną, mimo że miał przed sobą gazety i znał temat – relacjonuje w rozmowie z LoveKraków.pl Barbara Hartman. Działaczka Fundacji Ogony uzyskała informację, że jeśli temat szczurów zostanie dostarczony do UMK na piśmie, wówczas jednostka podejmie właściwe kroki. – Więc wróciłam do domu, żeby wysłać do urzędu maila – dodaje.

Kiedy fundacja dowiedziała się o planach ZIKiT, niezwłocznie podjęła kroki prowadzące do zaprzestania rozstawiania trutek na gryzonie. – Prezes fundacji poprosił mnie, żebym wróciła do urzędu i złożyła na dziennik podawczy oświadczenie, że prosi się UMK o zaniechanie rozstawiania prze ZIKiT trutek, a jeżeli planów się nie powstrzyma, to Fundacja Ogony wniesie sprawę do prokuratury – informuje Hartman.


CZYTAJ TEŻ: Szczury na Plantach. Nie ma odpowiedzialnych?